Aktywny senior, to zdrowy i uśmiechnięty senior

2 godzin temu

– Wiek to tylko liczba. Nigdy nie jest też za późno na podejmowanie nowych wyzwań – mówiła Elżbieta Nawrocka, członek Zarządu Powiatu w Poznaniu otwierając VII Olimpiadę Seniorów Powiatu Poznańskiego.

W zawodach, które tradycyjnie odbyły się w hali Lubońskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji wystartowały reprezentacje niemal wszystkich gmin powiatu. – I należy się tylko z tego cieszyć. Tak jak i z tego, iż mamy tak aktywnych seniorów. Bo aktywny senior, to zdrowy i uśmiechnięty senior. Taki, który dzieli się swoim doświadczeniem. Olimpiada jest doskonałą okazją nie tylko do aktywizacji seniorów, ale także do ich integracji. Mam nadzieję, iż podczas tej sportowej rywalizacji zawartych zostanie wiele nowych znajomości, a może choćby przyjaźni – dodała Elżbieta Nawrocka, która także wzięła udział w zawodach.

I to z powodzeniem, ponieważ jej wynik w konkurencji pod nazwą „ciepnięcie papciem” był jednym z najlepszych, jaki tego dnia padł w lubońskiej hali. Seniorzy mogli się także sprawdzić w takich dyscyplinach jak „śwignięcie w dychę”, „szybkie ręce”, „strażackie kręgle” czy też „slalom z jajem”. – Te konkurencje na stałe wpisały się już do programu naszej imprezy i wiemy, iż niektórzy z zawodników mają dodatkowe treningi, by jak najlepiej przygotować się do Olimpiady – podkreślali organizatorzy z Uniwersytetu Lubońskiego Trzeciego Wieku. Na najlepszych czekały oczywiście puchary.

– Ja nastawiałem się na lotki i rzut do tarczy, ale chyba byli lepsi. Tutaj wynik, choć emocji i wypieków na twarzy nie brakowało, nie jest jednak najważniejszy. Liczy się przede wszystkim świetna zabawa. I integracja. Jestem tutaj pierwszy raz i już zdążyłem poznać wiele nowych osób. To ważne, by nawiązywać nowe kontakty, ponieważ może to kiedyś zaprocentować. Choćby zorganizowaniem podobnej imprezy u nas, w Murowanej Goślinie – zapewniał pan Krzysztof z Goślińskiego Stowarzyszenia Seniorów, który bardzo dobrze radził sobie również w slalomie z jajowatą piłką.

Pani Ela z Kostrzyńskiego Uniwersytetu Każdego Wieku próbowała natomiast swoich sił w „strażackich kręglach”. – I nie jestem zadowolona, bo na próbie poszło mi zdecydowanie lepiej. W Olimpiadzie biorę udział pierwszy raz, ponieważ dopiero nie tak dawno przeszłam na emeryturę. A, iż jestem osobą, która nie znosi bezczynnego siedzenia, to chętnie tutaj przyjechałam. Bo tylko będąc wśród ludzi czuję się szczęśliwa. Na co dzień dużo jeżdżę na rowerze. I trochę żałuję, iż nie ma tutaj tej konkurencji, bo wynik byłby lepszy – powiedziała z uśmiechem. Tych uśmiechów w lubońskiej hali tego dnia było zresztą bardzo, bardzo dużo.

Idź do oryginalnego materiału