Podhale o krok od pierwszych punktów. Derby Małopolski jednak dla Cracovii

podhaleregion.pl 1 godzina temu

Podhale Nowy Targ w 6. kolejce Tauron Hokej Ligi przegrało z Comarch Cracovią 3:4, ale było zdecydowanie najbliżej zdobyczy punktowej w tym sezonie. „Szarotki” do końca walczyły o wyrównanie, a gol Horzelskiego na 55 sekund przed syreną sprawił, iż ostatnie chwile derbów Małopolski przyniosły sporo emocji.

Goście, prowadzeni drugi sezon przez wychowanka Podhala Dziubińskiego, przyjechali do Nowego Targu podbudowani pierwszym zwycięstwem w sezonie, odniesionym w poprzedniej kolejce na wyjeździe w Katowicach. Kibice „Szarotek” po cichu liczyli jednak na wyrównaną walkę z krakowianami.

Cracovia gwałtownie objęła prowadzenie. Już w 71. sekundzie indywidualną akcję skutecznie zakończył Montgomery. Kolejne minuty były jednak wyrównane, a momentami przewagę miało Podhale, któremu sprzyjały kary nakładane na gości.

Przez 20 sekund nowotarżanie grali choćby pięciu na trzech. W tym okresie po strzale F. Kapicy Cracovię uratował słupek, a w kilku kolejnych sytuacjach świetnie interweniował Klimowski, kolejny wychowanek nowotarskiego hokeja.

Kiedy zespoły grały już w pełnych składach, znakomitą okazję miał Valtola. W pojedynku sam na sam z Zającem nie trafił jednak choćby w światło bramki. W końcówce tercji bramkarz Podhala kilkoma udanymi interwencjami ratował swój zespół. Na dwie sekundy przed syreną skapitulował jednak po raz drugi — ponownie pokonał go Montgomery.

Druga tercja rozpoczęła się od kolejnej szansy Valtoli. Napastnik gości znów próbował rozwiązać sytuację zbyt nonszalancko i zmarnował okazję. Następnie Podhale przetrwało dwie minuty gry w osłabieniu, a w 25. minucie zdobyło bramkę kontaktową. Węglarczyk uderzył spod linii niebieskiej i pokonał zasłoniętego Klimowskiego. Było to jego pierwsze trafienie na poziomie ekstraklasy.

Kolejne minuty przyniosły wyrównaną grę, bez wyraźnej przewagi którejkolwiek ze stron. Podhale utrzymywało kontakt z rywalem, ale ponownie straciło gola w końcówce tercji. W 39. minucie chwilę dekoncentracji gospodarzy wykorzystał Ubowski, podwyższając prowadzenie Cracovii na 3:1.

Na początku trzeciej odsłony przed szansą stanął Airo, ale w sytuacji sam na sam górą był Zając. W 44. minucie doszło do spięcia między Jaśkiewiczem a Kapicą. Zawodnik Cracovii, również wychowanek Podhala, wciągnął rywala do boksu. Sędziowie dopatrzyli się kopnięcia i ukarali Jaśkiewicza karą meczu, a gospodarze otrzymali pięć minut gry w przewadze.

Nowotarżanie nacierali, ale Klimowski skutecznie odpierał ich ataki. Jeszcze przed upływem kary sami trafili na ławkę kar. To, czego nie zdołali zrobić w przewadze, udało im się przy wyrównanych siłach. W 48. minucie ponownie zaskoczyli – za sprawą Załamaja – Klimowskiego strzałem podobnym do tego, po którym trafił Węglarczyk. Bramkarz Cracovii nabawił się przy interwencji kontuzji i zastąpił go Lipiainen. Przy stanie 2:3 wynik znów był sprawą otwartą.

W 53. minucie zapędy gospodarzy ostudził Airo. Dołożył kij do strzału Mętala, zmieniając tor lotu krążka i zupełnie myląc Zająca.

Trenerzy Podhala postawili wszystko na jedną kartę. Na dwie minuty i 15 sekund przed końcem wycofali bramkarza, posyłając do gry dodatkowego zawodnika z pola. „Szarotki” zamknęły krakowian pod ich bramką, a po karze Mocarskiego przez minutę i osiem sekund grały sześciu na czterech.

Napór przyniósł efekt. Na 55 sekund przed końcem Horzelski wepchnął krążek do siatki z najbliższej odległości i zmniejszył stratę do jednej bramki.

Na wyrównanie zabrakło już czasu. Cracovia wygrała 4:3, ale Podhale do ostatnich sekund walczyło o pierwsze punkty w sezonie.

Podhale Nowy Targ – Cracovia Kraków 3:4 (0:2, 1:1, 2:1)

0:1 Montgomery (1:11)
0:2 Montgomery – Jaśkiewicz, Dawid (19:58)
1:2 Węglarczyk – F. Kapica, Łojas (24:54)
1:3 Ubowski – Kot (38:22)
2:3 Załamai – Majoch, Kamiński (48:06)
2:4 Airo – Mętal, Dawid(51:26)
3:4 Horzelski – Bochnak (59:05, 6/4)

Podhale: Zając – Załamaj, Sitnik, Jarczyk, F. Kapica, Bochnak – Tańczyk, Węglarczyk, Kamiński, Słowakiewicz, Żółtek – Bryniarski, Horzelski, Łojas, Malasiński, Olifirczuk – Matthews, Matera, Sadouski, Majoch, Sroka.

Cracovia: Klimowski – Berznis, Laitinen, Airo, Valtola, D. Kapica – Jaśkiewicz, Gorsanovs, White, Montgomery, Dawid – Mętal, Szkrabau, Gumiński, Ubowski, Mocraski oraz Jaracz, Ślusarek, Kot, Kapa.

Sędziowali: Grelich, Polak. Kary: 18-41 min. (w tym kara meczu dla Jaśkiewicza)

Idź do oryginalnego materiału