Koncert Resovii w pierwszym secie
Gospodarze wyszli na to spotkanie w nieco rezerwowym składzie. Dopoczywali Artur Szalpuk i Karol Butryn. Rzeszowianie doskonale weszli w premierową odsłoną i gwałtownie zbudowali sobie przewagę. Po asie serwisowym Danny’ego Demyanenko było 11:2. Podopieczni włoskiego szkoleniowca grali doskonali i powiększali przewagę. Ostatecznie wygrali tą partię do dziewięciu.
Wyrównana druga partia
Od początku drugiego seta to zawodnicy z Lizbony przejęli kontrolę nad grą, zaskakując gospodarzy. Poprawili swoją zagrywkę, przyjęcie oraz atak. Po asie serwisowym Madsa Jensena objęli prowadzenie 5:3. Kolejny as powiększył ich przewagę do trzech punktów (14:11). Po chwili było 19:15 dla Portugalczyków. Po chwili jednak Resoviacy doprowadzili do remisu i odwrócili losy tego seta.
Asseco Resovia zamknęła spotkanie w trzecim secie
Trzeci set przebiegł bez większych emocji. Po ataku ze środka kanadyjskiego środkowego miejscowych było 12:4. Bardzo dobrze spisywał się też Yacine Louati, który zdobywał kolejne punkty. Ostatecznie gospodarze wygrali tą partię do dziewiętnastu, a Francuz odebrał statuetkę MVP spotkania.
Asseco Resovia – Sporting CP Lizbona 3:0 (25:9, 25:23, 25:19)
Asseco Resovia Rzeszów: Janusz 1, Bucki 12, Cebulj 8, Demyanenko 7, Sapiński 4, Louati 19, Shoji (libero) oraz Potera (libero), Poręba 4, Zatorski, Graham, Nowak. Trener Massimo Botti.
Sporting Lizbona: Grankin, Augenier 9, Tavares 4, Pokersnik 3, Jensen 6, Garcia 12, Perren (libero) oraz Cruz (libero), Valencia 2, Velasques, Galbov 1, Militao. Trener João Coelho.
Sędziowali: Andre Puecher (Włochy) i Blaz Markelj (Słowenia).
Widzów: 2000.
MVP: Yacine Louati








![Euforia w Baku po ostatniej akcji meczu. Zespół Polaka grał do końca [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69712fbbb0cf09_97567110.jpg)



![Barca przeżywała trudne chwile. Wtedy do akcji wkroczyła Pajor [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69712c5d8ba074_96401116.jpg)


