Rodzina instrumentalistki pochodzi z Gostynia, sama przyznała, iż jest adoptowaną Gostynianką, gdyż urodziła się w Lesznie, ale w ostatnich latach często bywała w naszym mieście, gdyż tu mieszkała jej babcia.
Koncert Moniki Sierackiej początkowo zaplanowano w parku miejskim przy ul. Strzeleckiej, jednak pogoda pokrzyżowała plany. Ze względu na ostrzeżenie IMGW związane z ulewami i wiatrem, na kilka godzin przed wydarzeniem muzycznym dyrektor GOK Hutnik, jako organizator podjął decyzję, iż zainteresowani spotkają się z artystką w sali ośrodka kultury.
Kiedy na zewnątrz padał deszcz, publiczność jak zaczarowana słuchała dźwięków skrzypiec. Monika Sieracka powitała obecnych wątkiem muzycznym z filmu Piraci z Karaibów, po czym zdradziła, ze na co dzień mieszka w Bangkoku - stolicy Tajlandii, gdzie aktualnie mieszka, uczy i koncertuje.
Dzisiejszy koncert to zbiór utworów, ktore są szczególnie ważne dla mnie i są moimi ulubionymi, jakby nie patrzeć. Ale jest to rownież krótka muzyczna podróż przez różne kraje, ale też style muzyczne. Zaczęliśmy na Karaibach. Jescze zostaniemy w kanonie muzyki filmowej i zagram utwór "Mister Lu" z filmu Pulp Piction. Korzenie tego utworu sięgają kultury i muzyki greckiej - przedstawiła repertuar Monika Sieracka.
Z Grecji skrzypaczka zabrała publiczność do Hiszpanii, na południe, wykonując utwór Asturias hiszpańskiego kompozytora i pianisty Isaaca Albéniza. Publiczność nagradzała artystkę brawami. jeżeli chodzi o utwory taneczne, okazalo się, iż Monika Sieracka kocha tango, od dwóch lat uczy się tańczyć w tym stylu. Przyznała, iż na każdym z jej koncertów w repertuarze pojawia się ten gatunek muzyczny














