BetClic 3. Liga: PGE GiEK GKS Bełchatów z cenną zdobyczą w Suwałkach!

2 godzin temu

„Brunatni” do niedzielnego pojedynku przystępowali po trzech meczach bez zwycięstwa i jako czternasty zespół tabeli grupy pierwszej trzecioligowych zmagań. Wigry Suwałki zajmowały czwarte miejsce w stawce i miały na koncie dokładnie o 19 punktów więcej od podopiecznych trenera Mateusza Milczarka.

Między innymi z tego powodu to drużyna gospodarza była faworytem pojedynku Wigry – GKS. Przynajmniej według analityków legalnych firm bukmacherskich, którzy dawali zespołowi z Suwałk około 65% szans na zwycięstwo. W rundzie jesiennej starcie tych ekip zakończyło się bezbramkowym remisem. Jak było w rewanżu?

Pierwsza połowa wyjazdowego meczu PGE GiEK GKS-u Bełchatów z Wigrami Suwałki zakończyła się bezbramkowym remisem, ale drużyna gospodarza była bardzo blisko objęcia prowadzenia w 40. minucie, kiedy to groźny strzał głową w fantastycznym stylu obronił Tomasz Kucharski.

Druga część gry również nie obfitowała w okazje bramkowe, ale gole w końcu padły i to w samej końcówce. W 83. minucie spotkania zespół gości na prowadzenie wyprowadził Wiktor Kościuk, dla którego było to premierowe trafienie w dobiegającym końca sezonie. Niespodziewane zwycięstwo Bełchatowian w Suwałkach było naprawdę blisko, ale w 89. minucie joker Przemysław Modzelewski doprowadził do wyrównania, pakując głową piłkę do siatki „Brunatnych”.

Punkt wywalczony na wyjeździe w starciu z Wigrami to cenna zdobycz, ale ekipa Mateusza Milczarka może znowu czuć niedosyt, bo komplet oczek był naprawdę blisko, choć przed pierwszym gwizdkiem sędziego kilka wskazywało na taką możliwość.

Wigry Suwałki – PGE GiEK GKS Bełchatów 1:1 (0:0)
0-1: Wiktor Kościuk (83')
1-1: Przemysław Modzelewski (89')

W następnej kolejce drużyna PGE GiEK GKS-u Bełchatów zagra na własnym boisku z Olimpią Elbląg. Spotkanie to zaplanowano na godzinę 17:00 w sobotę 2 maja, czyli kompletnie bez sensu, bo w porze finału STS Pucharu Polski 2026, który od lat jest wielkim świętem polskiego futbolu i żaden z pojedynków rozgrywanych na szczeblu centralnym nie powinien z nim kolidować.

Idź do oryginalnego materiału