Za projektem stoją Franciszek Awuku i Sebastian Andrzejewski, którzy jak sami przyznają, chcieli stworzyć przestrzeń odpowiadającą na realne potrzeby współczesnych młodych ludzi.
„Zadaliśmy sobie pytanie, dlaczego adekwatnie ludzie potrzebują alkoholu, żeby spędzić razem czas. Doszliśmy do wniosku, iż chodzi o atmosferę i przełamanie lodów. A przecież można stworzyć takie warunki bez alkoholu” – tłumaczył Franciszek Awuku w programie „Hej Poznań”.
Pomysł gwałtownie trafił na podatny grunt. Jak zauważają twórcy Centrum Kenaz, rośnie świadomość konsekwencji związanych z używaniem alkoholu – nie tylko zdrowotnych, ale też społecznych czy finansowych.
– „To są też koszty czasu. Często jeden wieczór oznacza stracony weekend, a choćby początek tygodnia” – dodaje Sebastian Andrzejewski.
Odpowiedzią na te potrzeby są spotkania oparte na aktywności fizycznej i wspólnym działaniu. W ofercie pojawiają się m.in. morsowanie, treningi karate, zajęcia ruchowe czy poranne spotkania treningowe. To właśnie ruch staje się pretekstem do budowania relacji.
– „Robienie trudnych czy choćby ekstremalnych rzeczy razem bardzo zbliża ludzi. Buduje też odporność psychiczną” – podkreśla Andrzejewski.
Jak zaznaczają założyciele, najważniejsza jest jednak nie sama aktywność, ale to, co dzieje się wokół niej.
– „Chodzi o realne poznawanie się. Moglibyśmy spotykać się na kawie, ale co dalej? Ruch daje nam coś więcej – energię, zdrowie i więzi” – mówi Awuku.
Społeczność rozwija się dynamicznie. Początkowo funkcjonowała jako grupa komunikacyjna, dziś liczy już kilkaset osób i stale rośnie. Spotkania mają charakter otwarty, co sprzyja napływowi nowych uczestników i naturalnemu rozwojowi relacji.
– „To działa trochę jak efekt kuli śnieżnej. Ktoś przychodzi, zaprasza znajomego i ta społeczność się powiększa” – tłumaczą organizatorzy.
Do Centrum Kenaz trafiają przede wszystkim osoby poszukujące zmiany, zarówno w stylu życia, jak i w środowisku, w którym funkcjonują.
– „Środowisko nas kształtuje. To, jakimi ludźmi się otaczamy, wpływa na to, kim jesteśmy” – zaznacza Andrzejewski.
Twórcy projektu określają swoich uczestników mianem „poszukiwaczy”, czyli osób, które chcą świadomie rozwijać się w obszarach zdrowia, relacji i codziennych nawyków.
– „Mamy jasno określone wartości: zdrowie, rozwój i relacje. Dzięki temu przyciągamy ludzi, którzy myślą podobnie” – dodaje Awuku.
Co istotne, inicjatywa nie zamyka się na jedną grupę wiekową. Choć dominują osoby między 25. a 35. rokiem życia, w spotkaniach uczestniczą również starsi – choćby 50- czy 60-latkowie. Jak podkreślają założyciele, istotny jest wspólny cel, a nie metryka.
Centrum Kenaz wpisuje się w szerszy trend zmiany stylu życia, w którym coraz większe znaczenie mają świadome wybory, zdrowie i autentyczne relacje.
– „Chcemy pokazać, iż można się spotykać, dobrze bawić i budować więzi bez alkoholu” – podsumowują twórcy.
Choć inicjatywa narodziła się w Poznaniu, jej twórcy myślą już o rozwoju w innych miastach. Jak przyznają, zainteresowanie pojawia się m.in. z Warszawy, Wrocławia czy Krakowa. Ich ambicją jest stworzenie modelu społeczności, który będzie można przenieść na grunt całej Polski, zaczynając od Wielkopolski.

1 godzina temu












