- Zbiórka jest prowadzona, ponieważ w sytuacji chorobowej Igora zalecany jest lek, który nie jest dostępny w Polsce i nie jest refundowany. Trzeba sprowadzić go z zagranicy. Miesięczny koszt leczenia wynosi około 180 tys. zł. Nie jest to terapia, w której lek przyjmuje się przez miesiąc i na tym leczenie się kończy. Powinien być stosowany do ewentualnej kolejnej progresji choroby. Nie wiemy, jak długo to potrwa – czy pół roku, rok, czy dwa lata. Całkowity koszt będzie więc zależał od liczby miesięcy, przez które Igor będzie przyjmował lek - wyjaśnia Ewelina Trochimiuk, mama
Igora.Igor się nie poddaje, wesprzyjmy go Igor choruje od 2022 roku. Zachorował, kiedy miał 16 lat. Pojawiły się wtedy bóle głowy i wymioty. Trafił do szpitala w Białej Podlaskiej, gdzie wykonano tomografię. Okazało się, iż w głowie jest zmiana. Następnie Igor został skierowany do Centrum Zdrowia Dziecka. Tam wykonano szczegółowy rezonans i okazało się, iż ma guza mózgu.- Igor przeszedł pierwszą operację usunięcia guza. Wtedy był to drugi stopień, dlatego dodatkowe leczenie nie było rekomendowane. Przez około rok po operacji wszystko było w porządku, później nastąpiła wznowa. Okazało się, iż guz się uzłośliwił i był już trzeciego stopnia. Rozpoczęliśmy radioterapię. Igor zaczął również przyjmować dwa leki związane z mutacją guza, która powoduje, iż choroba jest bardziej złośliwa i zwiększa możliwość występowania kolejnych wznów - tłumaczy mama
Igora.Przez około półtora roku wszystko było w porządku. Igor przyjmował leki, rozpoczął studia i normalnie studiował. Później ponownie pojawiły się problemy. Nastąpiła kolejna wznowa, była następna operacja i radioterapia. Ponownie zalecono mu stosowanie tych samych leków, które Igor przyjmował wcześniej, mimo iż nastąpiła progresja. - Uważam, iż wtedy należało poszukać innego rozwiązania, jednak uznano, iż te leki przez cały czas będą odpowiednie - wskazuje Ewelina
Trochimiuk.Lek, który może pomócPo niespełna dziesięciu miesiącach ich przyjmowania nastąpiła kolejna progresja. Dotychczasowe leczenie przestało działać. - Lek, o który teraz się staramy, został zarekomendowany przez onkologa ze Stanów Zjednoczonych już rok temu. Wtedy trwały jeszcze badania kliniczne i bardzo trudno było go pozyskać, ponieważ w Europie w ogóle nie był dostępny. w tej chwili jest już warunkowo udostępniony również w Europie. Dlatego postanowiliśmy postarać się o tę terapię. Zwykła chemioterapia systemowa niekoniecznie pomoże Igorowi, natomiast właśnie ten lek został najbardziej zarekomendowany - mówi Ewelina
Trochimiuk.Po ostatniej operacji stan Igora znacznie się pogorszył. Ma prawostronny niedowład, problemy z pamięcią i widzeniem oraz inne trudności związane z chorobą.- Igor jest bardzo inteligentnym chłopakiem. Jeszcze przed maturą, podczas radioterapii, byliśmy w szpitalu, w Warszawie, a on mimo choroby przygotowywał się do egzaminu. Bardzo dobrze zdał maturę i dostał się na biomedycynę w Lublinie. Nie poddaje się. Jest dzielny, ma swoje pasje i marzenia, do których chciał dążyć. Niestety w tej chwili musiał przerwać studia i przebywa na urlopie dziekańskim. Zobaczymy, jak wszystko się potoczy. Mam nadzieję, iż zbiórki ruszą do przodu i uda nam się zebrać potrzebne pieniądze - zaznacza mama Igora.- Myślę, iż osoby, które mają dzieci, zrobiłyby wszystko, gdyby znalazły się w takiej samej sytuacji jak ja, żeby zawalczyć o swoje dziecko. Zwróciłyby się wszędzie, gdzie tylko można, tak jak ja staram się teraz robić. Dzisiaj chore jest moje dziecko, ale jutro, pojutrze, za miesiąc czy za rok w podobnej sytuacji może znaleźć się ktoś inny. Dlatego warto pomagać, jednoczyć siły i wspólnie walczyć - podkreśla Ewelina Trochimiuk. Link do zbiórki znajduje się
TUTAJ.Terespol. Kontrabanda w dachu autobusuJazda po kolumbijsku. Z promilami, bez uprawnieńBialska edukacja ruszyła. Inwestycje, mianowania i powołania (GALERIA ZDJĘĆ)