Bohater Górnika Zabrze uratował punkty w Białymstoku. "Miałem już skurcze, dlatego zamieniliśmy się z "Olem" pozycjami"

roosevelta81.pl 12 godzin temu
Zdjęcie: Sacek


Michal Sacek był jednym z bohaterów Górnika Zabrze po meczu z Jagiellonią Białystok. Prawy obrońca drużyny z Roosevelta w końcówce starcia w stolicy Podlasia prosił już o zmianę, bo brakowało mu sił i łapały go skurcze. By nie sprokurować sytuacji z utratą bramki - zamienił się pozycjami z Pawłem Olkowskim, po czym... wywalczył rzut karny dla Trójkolorowych. O tej sytuacji i swojej ocenie meczu Czech wspomniał w rozmowie pomeczowej z Czwarta Trybuna Podcast.

Michał, rozmawiamy chwilę po zakończeniu tego emocjonującego spotkania. Opowiedz nam trochę o tej ostatniej akcji, gdzie poszedłeś mocno po tę piłkę i wywalczyłeś rzut karny.

Michal Sacek: Cóż, sam jeszcze nie wiem, muszę obejrzeć powtórkę. Z "Olkiem" zamieniliśmy się już pozycjami, bo łapały mnie trochę skurcze i tak to się udało. Jesteśmy bardzo zadowoleni, bo to był bardzo trudny mecz. Widzimy jak wygląda tabela, iż zespoły są tam blisko siebie. To bardzo ważne trzy punkty.

Wyczekałeś tę akcję do samego końca. Myśleliśmy "kiedy uderzy, kiedy uderzysz", a jednak był faul wcześniej.

- Tak, też chciałem uderzyć, ale ktoś mnie tam z tyłu złapał, kopnął. Sam jeszcze nie wiem, możecie to obejrzeć na powtórce, ale jestem szczęśliwy, iż tak to się skończyło. To był ewidentny karny. Był tam kontakt, czułem go bez wątpienia.

Powiedz o samym przebiegu meczu. Czy Ty, jako zawodnik, który trochę w tej Jagiellonii czasu spędził i zna trenera Siemieńca, dokładnie spodziewałeś się, iż ten mecz tak może wyglądać? Czy czymś Cię Jagiellonia zaskoczyła?

- Nie, myślę, iż wiedzieliśmy, iż Jagiellonia bardzo dobrze gra piłką i ma duże posiadanie. I taki też był ten mecz. Nie byliśmy zbyt długo przy piłce, ale to w meczu nieważne. Ważne jest, kto strzeli więcej bramek, a to zrobiliśmy my. Myślę, iż byliśmy dobrze przygotowani, a w przerwie coś tam zmieniliśmy, bo pierwsza połowa z naszej strony nie była tak dobra. Myślę, iż druga połowa była lepsza. Tak jak mówiłem, jesteśmy bardzo szczęśliwi.

Chyba możemy też ciągle być zadowoleni z tego, jak prezentujemy się w defensywie. Co prawda Jagiellonia oddała trochę strzałów, ale to nie były jakieś "setki". Dopiero ta sytuacja, gdzie Afimico Pululu przepchnął Rafała Janickiego, to była pierwsza tak klarowna sytuacja.

- Tak, myślę, iż to była dla nich taka pierwsza wielka szansa. A my wiemy, iż obrona jest ważna, wręcz najważniejsza. Jak jest dobra obrona, to potem może być z tego dobry atak. Wiemy, iż dużo tych bramek nie straciliśmy i musimy to kontynuować. Myślę, iż dobrze pracujemy na treningach, a potem tak to wygląda na boisku.

Teraz musi paść pytanie o najbliższą sobotę - finał Pucharu Polski. Czy takie zwycięstwo, w takich okolicznościach, pokazanie takiego charakteru to naturalny bodziec do tego, żeby jeszcze lepiej zaprezentować się w tym finale?

- To zwycięstwo sprawi, iż będziemy jeszcze bardziej wierzyć w siebie. To nam musi pomóc przed tym wielkim meczem. Ale pozostało trochę czasu, by przygotować się mentalnie i na boisku. Cieszymy się na ten mecz.

O tych przygotowaniach mentalnych po półfinale wspominał Erik Janża, iż jednak mało jest u nas chłopaków, którzy walczyli o takie cele i grali w takich meczach. Jak Wy, zawodnicy, którzy mają już troszkę doświadczenia w tego typu spotkaniach, wpływacie na szatnię? Jak dbacie o to, żeby przed tą sobotą, kolokwialnie mówiąc, drużyna nie pękała?

- Myślę, iż zależy to od poszczególnych piłkarzy. Każdy przygotowuje się tak, jak potrafi najlepiej i zamyka się w sobie. Od poniedziałku będziemy nastawieni na to, żeby ten puchar wygrać. To ma ogromne znaczenie. Liczy się tylko puchar i idziemy po niego.

Ci mniej doświadczeni piłkarze Górnika - pytają Was, doświadczonych, czego się można po takim meczu spodziewać?

- Nie, jeszcze nie pytali. Może zapytają, ale jeszcze to nie miało miejsca.

Źródło: Czwarta Trybuna Podcast / Roosevelta81.pl
Wideo: Czwarta Trybuna Podcast
Foto: Roosevelta81.pl

Idź do oryginalnego materiału