Bolesna porażka z beniaminkiem

sokolkleczew.pl 2 tygodni temu

W stolicy polskiego kabaretu Sokół przegrał z Lechią Zielona Góra 1:6. To nasza najwyższa porażka w dotychczasowych występach w II lidze.

Mecz zdecydowanie lepiej rozpoczęli nasi piłkarze. Swoje okazje mieli Filip Adamski i Jakub Antczak, ale dobrze w bramce spisał się Jakub Bursztyn. Golkiper gospodarzy był zresztą wyróżniającą się postacią swojego zespołu, a wszystko za sprawą nieustannych ataków Sokoła.

Biało-zieloni dopięli swego w 12. minucie. Fatalny błąd we własnym polu karnym popełnił Bartosz Rutkowski, z czego skrzętnie skorzystał Kacper Śpiewak, umieszczając piłkę w siatce.

Chwilę po stracie gola Lechia mogła odpowiedzieć, ale Rutkowski, który kilka minut wcześniej popełnił błąd przy bramce, nie zdołał zaskoczyć Adriana Lisa.

Gdy wydawało się, iż goście mają wszystko pod kontrolą, w 33. minucie gospodarze wyprowadzili kontrę, po której piłkę we własnej bramce umieścił Daniel Dudziński. Cztery minuty później, po stracie w środku pola, Michał Śmigiel zaskoczył Adriana Lisa uderzeniem przy bliższym słupku. W kolejnych minutach to Lechia była aktywniejsza, ale do przerwy wynik już się nie zmienił.

Sokół mógł zmniejszyć straty na początku drugiej połowy. Po strzale Mateusza Wypycha znów świetnie interweniował jednak Jakub Bursztyn. W rewanżu Dawid Dębski w pojedynku sam na sam z Adrianem Lisem przelobował naszego bramkarza, ale piłka minęła również jego świątynię.

Później gole strzelała już tylko Lechia. Skończyło się na 1:6 i o tym meczu trzeba jak najszybciej zapomnieć.

Lechia Zielona Góra – Sokół Kleczew 6:1

33′ Daniel Dudziński sam., 38′ Michał Śmigiel, 61′ Dawid Dębski, 63′ Przemysław Bargiel, 73′ Mateusz Lisowski, 81′ Marcel Kurek – 12′ Kacper Śpiewak

Sokół: Adrian Lis – Filip Adamski (62′ Oskar Dari), Jan Andrzejewski, Jakub Antczak (78′ Aleksander Kubacki), Daniel Dudziński (71′ Mateusz Piotrowski), Mateusz Gawlik (78′ Eryk Marcinkowski), Igor Ławrynowicz, Kacper Śpiewak, Jacek Tkaczyk (62′ Bartłomiej Juszczyk), Mateusz Wypych, Bartłomiej Zieliński

Idź do oryginalnego materiału