AZS AGH Kraków - AKPR AZS AWF Biała Podlaska 31:31 (17:18) k. 5:6AZS AGH: Górkowski, Łapot – Malinowski 10, Dębski 5, Małek 5, Sęk 3, Wzorek 3, D. Trela 2, O. Trela 2, Gasin 1, Brodziak, Szydło. Kary: 2 min (Szydło).AZS AWF: Solnica, Kwiatkowski – Tarasiuk 10, Chrząstkowski 5, Lewandowski 3, Andrzejewski 2, Burzyński 2, Chepycha 2, Michalczuk 2, Wierzbicki 2, Grzenkowicz 1, Marzec 1, Szendzielorz 1, Błaszczak, Książka.
Kary: 14 min (Szendzielorz, Grzenkowicz po 4, Michalczuk, Marzec, Błaszczak po 2). W Krakowie naprzeciwko siebie stanęły dwie ekipy akademickie więc doszło do akademickich derbów ligi centralnej. W ekipie gospodarzy na parkiecie pojawił Olaf Trela, który jeszcze w poprzednim sezonie grał w Białej. Natomiast w ekipie gości na parkiet wyszedł Jan Marzec, który dla odmiany niedawno grał w krakowskiej druż
ynie.Początek meczu był wyrównany. Później lekką przewagę wypracowali sobie goście. Głównie za sprawą świetnie usposobionego rzutowo Wiktora Chrząstowskiego. Na pięć rzutów na bramkę AGH, wszystkie wylądowały w siatce. AZS AWF prowadził już choćby trzema trafieniami, ale ostatecznie bramka z karnego w ostatnich sekundach meczu Stanisława Malinowskiego pozwoliła gospodarzą zejść do szatni przegrywając 17:18. Druga połowa zaczęła się od pięciu minut bez bramek. Pierwsi ocknęli się bialczanie za sprawą Jakuba Tarasiuka. Niestety po za nim reszta bialczan była strasznie nie skuteczne, a swoje w bramce AGH robił Filip Łapot. Po drugiej stronie boiska uwijał się Wiktor Kwiatkowski i tylko dzięki temu do 49. minuty AWF był na prowadzeniu. Niestety gospodarze nie tylko doprowadzili do remisu ale i wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Gdy na niespełna dwie minuty przed końcem AGH rzucił bramkę na 31:29 wydawało się, iż dowiezie wygraną do końca. Jednak najpierw bramkę zdobył Bartosz Lewandowski, potem obronił rzut rywali Kwiatkowski i na koniec trafił Tarasiuk. To spowodowało, iż na tablicy pojawił się wynik 31:31. Już po końcowej syrenie gospodarze wykonali rzut wolny, ale piłka ugrzęzła w murze bialaczan i o zwycięstwie musiały decydować karne. Zaczął skutecznie Marzec. Do remisu doprowadził Malinowski. Niestety rzut Mateusza Grzenkowicza obronił Marcin Górkowski. Kolejno bramki zdobywali zawodnicy obu drużyn, aż do czwartej serii w której przestrzelił Jakub Dolny. Lewandowski i Jakub Wzorek nie pomyli się i zakończyła się seria pięciu karnych. Dalej grano do pierwszego pudła. Malinowski i Marzec rzucili bramki, ale Korneliusza Małka zatrzymał Jakub Solnica. Do piłki podszedł Grzenkowicz i dał dwa punkty bialskim akademikom. Za tydzień do Białej przyjedzie Nielba Wągrowiec. Mecz w sobotę o godzinie 17:00.