Burza po słowach właściciela Sandecji. Podhale stanęło w obronie swoich kibiców

podhaleregion.pl 1 godzina temu

Jeszcze przed meczem Sandecji Nowy Sącz z NKP Podhale Nowy Targ niepotrzebne emocje wywołał wpis Arkadiusza Aleksandra opublikowany na platformie X. Współwłaściciel Sandecji napisał: „Absurdem jest to, iż dla 15 kibiców Podhala zamyka się cały sektor gości na 400 miejsc. Wiem, przepisy, bezpieczeństwo itd., ale to trzeba zmienić.” To właśnie ten wpis uruchomił lawinę reakcji i błyskawicznie stał się jednym z głównych tematów dyskusji wokół spotkania.

Już chwilę po publikacji zaczęły pojawiać się pierwsze odpowiedzi, a ton komentarzy był jednoznaczny. Użytkownicy X gwałtownie zwracali uwagę, iż problemem nie są kibice gości, ale obowiązujące procedury. „Kibice gości mają pełne prawo oglądać mecz. Nie trzeba im zamykać sektora, można było przydzielić im inne miejsca” – napisał profil Obiektywny Wiślak, wskazując, iż dyskusja powinna dotyczyć organizacji, a nie samych sympatyków Podhala.

Kolejne reakcje były już zdecydowanie ostrzejsze. „Oddajcie za połowę sektora. Co to za pomysł w ogóle” – pisał jeden z użytkowników. Inni przypominali, iż podobne sytuacje od lat są naturalnym elementem realiów wyjazdowych w polskiej piłce. „Ile razy my jeździliśmy gdzieś po parę osób… trafi się rywal, który będzie miał sold out, a nas pojedzie kilku, to co mamy nie jechać?” – komentowano, zwracając uwagę, iż obecność małej grupy kibiców gości nie jest żadnym precedensem. Nie brakowało również znacznie mocniejszych odpowiedzi, w których wprost zarzucano Aleksandrowi niepotrzebne podgrzewanie atmosfery i uderzanie w kibiców gości zamiast w obowiązujące procedury.

Wobec narastającej dyskusji głos zabrał zarząd NKP Podhale, publikując oficjalny komunikat, w którym jednoznacznie stanął w obronie swoich kibiców. Klub nie pozostawił wątpliwości, iż to właśnie sposób przedstawienia sprawy jest największym problemem. „Nie ma naszej zgody na to, by naszych kibiców — ludzi, którzy poświęcają swój czas, pieniądze i zaangażowanie, by wspierać NKP Podhale również na meczach wyjazdowych — przedstawiać w przestrzeni publicznej jako problem, koszt czy organizacyjne utrudnienie” – podkreślono.

W dalszej części komunikatu NKP jasno zaznaczyło, iż kibice nie mogą być sprowadzani do liczby, którą wykorzystuje się jako argument w publicznej narracji. „Nasi kibice nie są ‘liczbą’, którą można wykorzystać jako argument w publicznej narracji. Nasi kibice są integralną częścią tego klubu. Są jego siłą, tożsamością i fundamentem. I niezależnie od tego, czy na stadionie pojawi się ich 15, 50 czy 500 — zasługują dokładnie na ten sam szacunek” – czytamy.

Nowotarski klub zwrócił również uwagę na odpowiedzialność, jaka powinna spoczywać na osobach zarządzających klubami. „Od osób zarządzających klubami należy oczekiwać odpowiedzialności za słowo, szacunku wobec uczestników widowiska sportowego oraz budowania atmosfery rywalizacji opartej na wzajemnym poszanowaniu” – zaznaczono, podkreślając, iż tego rodzaju publiczne wypowiedzi są nieodpowiedzialne i prowadzą wyłącznie do niepotrzebnego podgrzewania nastrojów.

Za komunikatem poszedł także konkretny gest. Zarząd NKP Podhale zrezygnował z przysługującej klubowi puli wejściówek do sektora VIP i wspólnie z zaproszonymi gośćmi dołączy do sektora gości, by razem z kibicami wspierać drużynę z trybun. To symboliczna, ale bardzo czytelna decyzja, pokazująca, iż w tej sytuacji klub nie tylko stanął po stronie swoich sympatyków w oficjalnym komunikacie, ale również zamanifestował to swoją obecnością ramię w ramię z kibicami.

źródło zdjęcia: X

Idź do oryginalnego materiału