Burza wokół Sądeczanki przenosi się do Nowego Sącza. Otwarte spotkanie w MOK

1 godzina temu

Temat budowy Sądeczanki znów nabiera rumieńców. Tym razem za sprawą spotkania z mieszkańcami, podczas którego poznamy szczegóły i zamiary naszych władz. Niestety te zamiary nie będą w terenie, tylko przy stole. najważniejsze odcinki trasy wciąż są przedmiotem ostrego sporu, a inwestycja, na którą czeka cała Sądecczyzna, wciąż nie ma ostatecznego przebiegu.

Teraz do gry wchodzą mieszkańcy Nowego Sącza – i to dosłownie. Już 29 kwietnia odbędzie się otwarte spotkanie informacyjne, które może stać się jednym z najważniejszych momentów w całej sprawie.

Spotkanie w Nowym Sączu. Każdy może zabrać głos

Prezydent Ludomir Handzel zaprasza mieszkańców na otwarte spotkanie dotyczące przebiegu drogi krajowej nr 75, czyli tzw. Sądeczanki na terenie miasta. Spotkanie odbędzie się w środę, 29 kwietnia 2026 roku o godzinie 17:30 w Miejskim Ośrodku Kultury przy Alejach Wolności 23. To moment, w którym mieszkańcy będą mogli poznać aktualne plany i – co najważniejsze – wyrazić swoje stanowisko w sprawie inwestycji, która od lat budzi ogromne emocje.

Inwestycja ruszyła… ale utknęła w połowie

Choć oficjalnie mówi się o postępach, rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona. Prace przygotowawcze ruszyły dla trzech z pięciu odcinków trasy – tych najmniej konfliktowych. Jednak dwa najważniejsze fragmenty – między Uszwią a Wytrzyszczką oraz Łososiną Dolną a Tęgoborzem – pozostają nierozstrzygnięte. To właśnie one blokują całość inwestycji. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wróciła do analiz przebiegu trasy, mimo iż wcześniej wskazano już wariant środowiskowy. To jasny sygnał: decyzja wciąż nie zapadła.

Tunel, wyburzenia i Natura 2000. Spór narasta

Największe emocje budzi tzw. wariant społeczny, zakładający budowę tunelu pod Górą Bukowiec. Dla wielu mieszkańców to rozwiązanie bardziej akceptowalne – oznacza znacznie mniej wyburzeń. Z drugiej strony pojawiają się poważne obawy dotyczące ingerencji w środowisko, w tym obszary Natura 2000 oraz potencjalne zagrożenie dla ujęć wody. Efekt? Pat, który trwa od miesięcy i wciąż nie ma jasnego rozstrzygnięcia.

Budowa dopiero za kilka lat

Realny harmonogram nie pozostawia złudzeń. Analizy spornych odcinków mogą potrwać do 2026–2027 roku. Dopiero wtedy możliwe będzie wskazanie ostatecznego przebiegu trasy. To oznacza, iż przetargi na budowę ruszą najwcześniej pod koniec dekady, a pierwsze prace w terenie mogą rozpocząć się około 2030 roku.

Droga życia dla regionu… wciąż w planach

Tymczasem obecna DK75 pozostaje jedną z najbardziej niebezpiecznych tras w regionie. Wąska, kręta i przeciążona ruchem, każdego dnia generuje ogromne korki i niebezpieczne sytuacje. Nowa Sądeczanka ma to zmienić – skrócić czas przejazdu, poprawić bezpieczeństwo i odciążyć miejscowości. Na razie jednak pozostaje bardziej projektem niż realną budową. Najbliższe spotkanie w Nowym Sączu może pokazać jedno: czy mieszkańcy zaakceptują proponowane rozwiązania, czy spór wokół Sądeczanki wejdzie w jeszcze ostrzejszą fazę.

Podsumowanie: Iluzja działania

Działania wokół Sądeczanki to mistrzostwo w zarządzaniu politycznym kryzysem oraz katastrofa dla infrastruktury. Rzucając do przetargu ułamek trasy, stworzono medialną iluzję postępu robót. W rzeczywistości środek ciężkości został zamrożony, a płynny wjazd do miasta zrzucono na barki (i budżet) nowosądeckiego samorządu.

Czy Nowy Sącz i Sądecczyzna mogą sobie pozwolić na to, aby stać się ofiarą tej inżynierii opóźnień? Czas, aby parlamentarzyści i władze miasta przestali uśmiechać się na konferencjach prasowych i wzięli odpowiedzialność za haczyki ukryte w ministerialnych dokumentach.

Szczegóły inwestycji opisaliśmy tutaj – KLIK (Sądeczanka opóźniona o dekadę i urwana w kamieniołomie! Dotarliśmy do dokumentów: pełną trasą pojedziemy w 2039 roku)

Kamil Olesiak

Idź do oryginalnego materiału