Zespół z Tarnowa Podgórnego jest w tym sezonie niepokonany. W dwunastu wcześniejszych spotkaniach odniósł dziesięć zwycięstw i dwukrotnie remisował. Jeszcze przed meczem z Pleszewianami zapewnił sobie obronę tytułu drużynowego mistrza Polski w kręglarstwie klasycznym, wywalczonego przed rokiem.
W starciu ze Stalą-Robbittech lider potwierdził swoją klasę. Po dwóch pierwszych pojedynkach prowadził 2:0, a znakomite wyniki Dawida Strzelczaka i Jakuba Cwodzińskiego (odpowiednio 685 i 657 punktów) pozwoliły gospodarzom zbudować wyraźną przewagę w kręglach. Krzysztof Soból i Mateusz Kraczewski nie byli w stanie skutecznie odpowiedzieć rywalom. Kolejne dwa pojedynki ułożyły się jednak po myśli gości. Piotr Kieliba, który zdobył aż 639 punktów, pokonał 3:1 Jarosława Bonka, a Sławomir Bednarek również 3:1 zwyciężył Tomasza Masłowskiego.
O losach spotkania zadecydowały dwa ostatnie starcia. Mikołaj Bartkowiak uległ Michałowi Grędziakowi, natomiast Robert Wojcieszak (strącił aż 621 kręgli) pokonał Patryka Dworczyka, doprowadzając do remisu 3:3. O końcowym rozstrzygnięciu przesądziły jednak małe punkty – Tarnowianie zdobyli dwa dodatkowe „oczka” za wygraną w kręglach i zwyciężyli 5:3.
Porażka z mistrzami Polski nie przekreśla szans Pleszewian choćby na srebrny medal. W tabeli wciąż zajmują drugie miejsce z przewagą trzech punktów nad trzema kolejnymi zespołami. Zawodnikom Stali-Robbittech do rozegrania pozostały jeszcze dwa spotkania – z Polonią 1912 Leszno oraz ze Startem Gostyń.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Wielki powrót Mateusza Siudy. Pleszewianin medalistą 70. PZLA Halowych Mistrzostw Polski

2 godzin temu

















