Były trener Ruchu Chorzów "mentorem" sztabu szkoleniowego Górnika Zabrze

roosevelta81.pl 4 dni temu
Zdjęcie: Gasparik_trenerzy_sztab


Trener Michal Gasparik od pięciu sezonów buduje swoją markę jako świetnie rokującego trenera w seniorskiej piłce. Po sukcesach odnoszonych ze Spartakiem Trnawa, 44-latek objął drużynę Górnika Zabrze, z którą wywalczył STS Puchar Polski i jest bliski zdobycia pierwszego od 32 lat medalu na boiskach PKO BP Ekstraklasy. Co ciekawe, mentorem sztabu szkoleniowego ze Słowacji jest... były trener m.in. Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski, Polonii Warszawa czy... Ruchu Chorzów, Dusan Radolsky.

Piłkarskie drogi Gasparika i Radolskyego się nie skrzyżowały. Kiedy doświadczony szkoleniowiec był asystentem pierwszego trenera w Spartaku Trnawa, barwy drużyny reprezentował... Michal Gasparik-Senior, ojciec obecnego trenera Górnika. Z kolei, gdy w okresie 2010/11 Radolsky przejął pierwszy zespół trnawskiego klubu, "Gaspar" występował w FK Teplice, z którego był najpierw wypożyczony do DAC Dunajska Streda, a w dalszej kolejności trafił na... Roosevelta.

Ostatecznie jednak obecny trener Trójkolorowych z byłym szkoleniowcem Niebieskich nawiązali silną więź. - Jest to nam jednak niezwykle bliska postać, ma świetny kontakt z moim asystentem, Mario Hodulikiem. Gdy zaczynaliśmy pracę trenerską na Słowacji i przechodziliśmy z zespołu U-19 do dorosłej piłki, stanowiliśmy bardzo młody sztab, w którym jedynie trener bramkarzy był nieco starszy. Usłyszałem wtedy od czeskiego szkoleniowca, Pavla Hoftycha, bardzo mądrą radę - zaczynając pracę, musisz mieć w swoim otoczeniu kogoś niezwykle doświadczonego, z kim możesz na chłodno podyskutować o piłce. Tym kimś stał się dla nas właśnie Dusan Radolsky - przyznaje Michal Gasparik.

Relacje trenera Michala Gasparika z Dusanem Radolsky'm są bardzo bliskie. W końcówce sezonu PKO BP Ekstraklasy uczeń może dorównać mistrzowi - o ile Górnik Zabrze sięgnie po srebrny medal

75-letni dziś Radolsky zakończył karierę trenerską, ale z piłkarskimi nowinkami jest na bieżąco. Pracując w Polsce osiągał liczne sukcesy. Prowadził m.in. Groclin w pamiętnych dwumeczach Pucharu UEFA z Hertą Berlin czy Manchesterem City. Pod jego wodzą zresztą Dyskobolia sięgnęła w 2005 roku po Puchar i wicemistrzostwo Polski.

Sukces doświadczonego szkoleniowca może w tym sezonie powtórzyć Gasparik, zostając drugim - po Radolskym - w historii polskiej piłki Słowakiem, któremu uda się to osiągnąć. - Jesteśmy w regularnym kontakcie, wymieniamy wiadomości przynajmniej raz w tygodniu, a mieszkając na Słowacji często z nim rozmawialiśmy przez telefon. Niedawno spotkaliśmy się osobiście podczas derbowego meczu Trnawy ze Slovanem Bratysława. Przed naszym finałem Pucharu Polski podzielił się ze mną kilkoma świetnymi przemyśleniami opartymi na swoich doświadczeniach z polskich finałów. Uczulał nas na detale boiskowe i pozaboiskowe - wyjaśnia trener Górnika.

Osoba Radolskyego - mimo zaawansowanego już wieku - insipiruje młodszego o 31 lat kolegę po fachu. - To już starszy człowiek, ale jego "czucie piłki" jest imponujące. Niejednokrotnie byliśmy wręcz w szoku, iż mimo iż nie przebywa z nami w klubowej szatni, potrafi poprzez samą obserwację z zewnątrz precyzyjnie ocenić nasze atuty, mankamenty czy nastawienie mentalne drużyny. Niezwykle to w nim cenię - dodaje szkoleniowiec Trójkolorowych.

Jaką radę dał słowacki mentor obecnemu sztabowi Górnika po zdobyciu STS Pucharu Polski i u progu finiszu medalowej rywalizacji w PKO BP Ekstraklasie? - Twardo stąpać po ziemi. To absolutna podstawa - puentuje Michal Gasparik.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

Idź do oryginalnego materiału