Skoki cen na pylonach i drożejąca eksploatacja aut sprawiają, iż każda wizyta na stacji benzynowej mocno obciąża domowy budżet. Zamiast godzić się z rosnącymi kosztami tankowania, kierowcy z naszego regionu wzięli sprawy w swoje ręce. Choć to sąsiedzi z Bełchatowa wyszli z inicjatywą i stworzyli internetową społeczność, Piotrkowianie również wykazują aktywność w sieci, dzieląc się doniesieniami o najtańszych dystrybutorach w okolicy.
Ceny paliw szybują w górę
Po wygaśnięciu programu dopłat i obniżek „Ceny Paliwa Niżej” i powrocie wyższych stawek podatkowych, ceny za litr benzyny i oleju napędowego powędrowały w górę. Różnice na stacjach oddalonych od siebie zaledwie o parę kilometrów potrafią wynosić od kilkunastu do choćby kilkudziesięciu groszy.
To właśnie te wahania cenowe stały się impulsem do powstania tzw. paliwowych patroli. W Bełchatowie dedykowana grupa na Facebooku „Paliwowy Patrol - Bełchatów i okolice” zrzesza już blisko tysiąc osób, które codziennie publikują aktualne zdjęcia pylonów i ostrzegają przed najdroższymi punktami.
Piotrkowianie też meldują o cenach
Na wspomnianej grupie można znaleźć także wpisy ze stawkami z piotrkowskich stacji. Mieszkańcy naszego miasta udostępniają zdjęcia pylonów z Piotrkowa, Gomulina i okolic, choć nie tak regularnie, jak Bełchatowianie. Jednak według kierowców każda taka informacja to szansa, by w danym dniu wybrać najkorzystniejsze warunki i zaoszczędzić.

















