Świnoujście tonie w chaosie komunikacyjnym? Mieszkańcy mają dość. „Propaganda sukcesu nie przewiezie ludzi promem”
Coraz większa frustracja mieszkańców Świnoujścia
W Świnoujściu od miesięcy narasta ogromna frustracja związana z funkcjonowaniem komunikacji miejskiej i przepraw promowych. W mediach społecznościowych niemal każdego dnia pojawiają się zdjęcia przepełnionych autobusów, wpisy o źle skomunikowanych liniach, opóźnieniach oraz problemach z kursowaniem promów. Mieszkańcy pytają wprost: czy ktoś jeszcze kontroluje sytuację w mieście?
Tymczasem zamiast konkretnych działań naprawczych i uczciwej rozmowy o problemach, mieszkańcy dostają kolejne komunikaty sukcesu oraz propagandowe laurki płynące z urzędu miasta. Owszem, remonty promów są potrzebne. Nikt rozsądny tego nie podważa. Problem polega jednak na tym, iż władze próbują przedstawiać wieloletnie zaniedbania jako ogromny sukces administracyjny.
Promy remontowane po latach zaniedbań
Z informacji przekazanych przez Zarząd Dróg Miejskich i Żeglugi wynika, iż na promach Bielik II oraz Karsibór II prowadzone są szeroko zakrojone remonty pokładów samochodowych.
Brzmi dobrze. Dopóki nie przeczytamy szczegółów.
W przypadku Bielika II nawierzchnia pokładu nie była wymieniana od momentu budowy jednostki, czyli od 1998 roku. To oznacza niemal trzy dekady eksploatacji bez kompleksowej wymiany warstwy użytkowej. Urzędnicy sami przyznają, iż w wielu miejscach widoczna była już stalowa blacha pokładu.
Czy naprawdę trzeba było czekać aż do momentu, w którym użytkownicy przeprawy zaczęli korzystać z promu przypominającego zużyty plac budowy?
Jeszcze bardziej niepokojąco wygląda sytuacja promu Karsibór II. Tam ostatni remont pokładu przeprowadzono w 2014 roku, a w tej chwili specjaliści wskazują na koleiny, spękania oraz potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa użytkowników.
To nie jest sukces. To dowód wieloletnich zaniedbań.
Mieszkańcy pytają: kto odpowiada za chaos?
Coraz więcej mieszkańców Świnoujścia zwraca uwagę, iż problemy miasta nie kończą się na promach. Krytyka dotyczy także komunikacji autobusowej.
Najczęściej powtarzające się zarzuty to:
• brak miejsc w autobusach
• przepełnione pojazdy
• źle zaplanowane przesiadki
• niedopasowane rozkłady jazdy
• problemy z punktualnością
• chaos informacyjny
• niewystarczająca liczba kursów w okresie turystycznym
W opinii wielu mieszkańców obecne zarządzanie komunikacją przypomina gaszenie pożaru benzyną. Zamiast realnego planowania i przewidywania problemów, pojawiają się działania wykonywane dopiero wtedy, gdy sytuacja staje się krytyczna.
Joanna Agatowska pod ostrzałem mieszkańców
Coraz częściej krytyka kierowana jest bezpośrednio pod adresem prezydent Świnoujścia Joanna Agatowska. Internauci zarzucają władzom miasta skupienie się bardziej na wizerunku i promocji niż na rozwiązywaniu codziennych problemów mieszkańców.
W komentarzach pojawiają się pytania:
„Dlaczego mieszkańcy codziennie stoją w tłoku?”
„Dlaczego autobusy nie są dostosowane do realnego ruchu?”
„Dlaczego promy remontuje się dopiero wtedy, gdy ich stan zaczyna zagrażać bezpieczeństwu?”
„Dlaczego urząd zamiast przeprosić publikuje propagandowe komunikaty?”
To pytania, które coraz mocniej wybrzmiewają w lokalnej debacie publicznej.
Świnoujście żyje z turystyki. A co zobaczą turyści?
Problem ma także ogromne znaczenie wizerunkowe. Świnoujście chce być nowoczesnym kurortem i wizytówką polskiego wybrzeża. Tymczasem turyści coraz częściej trafiają na chaos komunikacyjny, kolejki, opóźnienia i przepełnione autobusy.
A przecież właśnie rozpoczyna się sezon wakacyjny. To moment, gdy miasto powinno działać jak dobrze naoliwiony mechanizm.
Jeżeli jednak już przed wakacjami mieszkańcy alarmują o problemach, to co stanie się w lipcu i sierpniu?
Remonty są potrzebne. Ale nie można udawać, iż wszystko działa idealnie
Nikt nie kwestionuje konieczności remontów promów. Problem polega na czymś zupełnie innym.
Mieszkańcy mają dość sytuacji, w której wieloletnie zaniedbania przedstawiane są jako spektakularny sukces władz miasta. Trudno mówić o nowoczesnym zarządzaniu, gdy podstawowe elementy infrastruktury są doprowadzane do stanu wymagającego pilnych napraw po kilkunastu lub kilkudziesięciu latach eksploatacji.
Jeszcze trudniej mówić o sukcesie wtedy, gdy mieszkańcy każdego dnia publikują kolejne zdjęcia tłoku i chaosu.
Potrzebna jest nie propaganda, ale plan naprawczy
Świnoujście potrzebuje dziś przede wszystkim:
realnej diagnozy problemów
Miasto powinno otwarcie przyznać, gdzie popełniono błędy i jakie decyzje okazały się nietrafione.
zmian organizacyjnych
Coraz częściej mieszkańcy mówią wprost o konieczności zmian kadrowych i nowego podejścia do zarządzania komunikacją.
zwiększenia liczby kursów
Zwłaszcza przed sezonem wakacyjnym.
lepszego planowania komunikacji
Rozkłady powinny być tworzone pod realne potrzeby mieszkańców, a nie pod urzędnicze tabelki.
uczciwej komunikacji z mieszkańcami
Ludzie oczekują konkretów, a nie kolejnych materiałów sukcesu publikowanych w mediach społecznościowych.
Świnoujście stoi dziś przed poważnym testem
Najbliższe miesiące pokażą, czy władze miasta wyciągną wnioski z narastającego chaosu. Mieszkańcy coraz głośniej pokazują swoje niezadowolenie i trudno już udawać, iż problem nie istnieje.
Bo propaganda sukcesu nie przewiezie mieszkańców promem na drugą stronę miasta.

Chaos w Świnoujściu. Mieszkańcy mają dość komunikacyjnej katastrofy

1 godzina temu










