Atlas Przetargów przeanalizował 424 postępowania rozstrzygnięte przez instytucje mające siedzibę w Chełmie od października 2025 do września 2026 roku. W 167 z nich odnotowano jedną ofertę, co po uwzględnieniu zamówień podzielonych na części daje 39 proc. wszystkich analizowanych przetargów. W porównywalnych postępowaniach w całej Polsce, dotyczących takich samych rodzajów i podobnych wartości zamówień, wskaźnik wynosił 31 proc.– Najbardziej niepokoi mnie kierunek zmian. Rok wcześniej jedną ofertą kończyło się w Chełmie 33 proc. przetargów, mniej więcej tyle, ile w podobnych przetargach w Polsce. Teraz 39 proc. – wskazuje Michał Pożoga z Atlasu Przetargó
w.Spadła również przeciętna liczba ofert przypadających na jedno postępowanie. w tej chwili wynosi 2,9, podczas gdy w podobnych przetargach w Polsce jest to 3,
3.Ekspert zastrzega jednak, iż sam odsetek postępowań z jedną ofertą nie jest wyjątkowy. Wśród 25 miast na prawach powiatu liczących od 40 do 100 tys. mieszkańców Chełm znajduje się dokładnie pośrodku zestawienia. W Zamościu wskaźnik wynosi 34 proc., a w Białej Podlaskiej 42 proc.– Chełm wyróżnia się dopiero wtedy, gdy uwzględnić, co kupuje. Przy takich samych rodzajach i wielkościach zamówień spodziewalibyśmy się 31 proc. Różnica ośmiu punktów procentowych jest w tej grupie miast drugą największą, po Jeleniej Górze – wyjaśnia Poż
oga.Uczelnia mocno wpływa na statystykiWśród instytucji mających siedzibę w Chełmie szczególnie wyróżnia się Państwowa Akademia Nauk Stosowanych. Z 84 jej przetargów 49 zakończyło się jedną ofertą. To około 59 proc., podczas gdy w podobnych zamówieniach w Polsce wskaźnik wynosi 29 proc. Taka różnica może budzić pytania, ale szczegółowa analiza pozwala ją w znacznej części wyjaśnić.Aż 33 postępowania uczelni dotyczyły praktyk zawodowych studentów pielęgniarstwa i położnictwa. W 82 proc. z nich pojawiała się jedna oferta. Wykonawcą jest w takich przypadkach szpital, w którym mają odbywać się zajęcia, najczęściej chełmski szpital wojewódzki lub placówka w Łęcznej. Ograniczona liczba oferentów wynika więc w dużej mierze z charakteru zamówienia, a niekoniecznie z niechęci przedsiębiorców do udziału w
przetargach.Po wyłączeniu praktyk studenckich odsetek postępowań z jedną ofertą w Chełmie spada z 39 do 36 proc. To przez cały czas więcej niż 31 proc. w porównywalnych zamówieniach w Polsce, jednak miasto wypada już poza grupę 22 miejsc z najsłabszą konkurencją.Nie zmienia się natomiast kierunek zmian. Bez praktyk studenckich odsetek ten wzrósł w ciągu roku z 30 do 36
proc.Straż pożarna i starostwo. Gdzie jeszcze brakuje rywali?Wysoki udział zamówień z jedną ofertą odnotowano również w Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie. Na 11 przetargów aż dziewięć zakończyło się złożeniem jednej oferty. Rok wcześniej dotyczyło to trzech z siedmiu postępowań. W podobnych zakupach w kraju wskaźnik wynosi około 39 proc. Trzeba jednak pamiętać, iż straż pożarna kupuje specjalistyczny sprzęt, w tym wyposażenie ratownicze czy pojazdy techniczne, których dostawców jest stosunkowo niewielu.W przypadku Starostwa Powiatowego w Chełmie jedną ofertę odnotowano w 21 z 61 przetargów. Udział takich postępowań wzrósł z 17 do 34 proc. W porównywalnych zamówieniach w Polsce wynosi 26
proc.Nadbużański Oddział Straży Granicznej otrzymał jedną ofertę w 19 z 46 postępowań. To około 40 proc., wobec 35 proc. w podobnych przetargach w
kraju.Zupełnie inaczej wyglądają statystyki samego Urzędu Miasta Chełm. Spośród 56 postępowań tylko w dziesięciu odnotowano jedną ofertę. To około 19 proc., mniej niż krajowy punkt odniesienia wynoszący 23 proc. Nie można więc utożsamiać niekorzystnego wyniku całego Chełma z działalnością
magistratu.Przetarg za prawie 907 tys. zł. Tylko jedna firmaPrzykładem postępowania bez konkurencji jest zamówienie Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej dotyczące sprzątania obiektów spół
ki.Przetarg podzielono na dwie części. W obu jedynym oferentem była firma INWEMER Serwis z Łodzi. Łączna wartość zawartych umów wyniosła około 907 tys. zł, czyli o blisko 124 tys. zł więcej niż szacunkowa wartość zamówienia po uwzględnieniu VAT. Różnica sięgnęła około 16 proc. Nie oznacza to automatycznie, iż spółka przepłaciła. Szacunek zamawiającego nie musi odpowiadać cenom, jakie wykonawcy są gotowi zaoferować. Pokazuje jednak sytuację, w której instytucja publiczna nie otrzymuje konkurencyjnych propozycji
cenowych.Co ciekawe, w całym Chełmie przetargi na roboty budowlane wypadają korzystnie. Jedną ofertą kończyło się około 9 proc. takich postępowań, praktycznie tyle samo co w porównywalnych przetargach w
Polsce.Czy brak konkurencji kosztował 2,8 mln zł?Według Atlasu Przetargów potencjalny koszt ograniczonej konkurencji w zamówieniach instytucji z Chełma wynosi około 2,8 mln zł
rocznie.Kwotę oszacowano, porównując ceny umów zawieranych w całej Polsce przy jednej ofercie z cenami podobnych zamówień, w których startowało kilku wykonawców. Następnie różnice adekwatne dla poszczególnych branż i wielkości zamówień odniesiono do chełmskich umów.– W całym kraju umowa zawarta przy jednej ofercie jest średnio o 11,46 zł droższa na każde 100 zł niż podobna umowa zawarta przy kilku ofertach – wyjaśnia Michał Poż
oga.Szacunkowe wyliczenie dla Chełma objęło 483 umowy lub części zamówień o łącznej wartości 27,8 mln zł.Największe kwoty potencjalnych dodatkowych kosztów przypadają na wojewódzki szpital specjalistyczny (830 tys. zł), PANS (400 tys. zł), starostwo powiatowe (370 tys. zł), Nadbużański Oddział Straży Granicznej (330 tys. zł) oraz MPGK (260 tys. zł).Autorzy analizy zastrzegają, iż nie są to udowodnione straty ani kwoty świadczące o nieprawidłowościach. To szacunki oparte na ogólnopolskich zależnościach statystycznych. Co więcej, chełmski szpital otrzymuje jedną ofertę niemal tak często jak podobne placówki w
Polsce.Co można zrobić, żeby firmy częściej startowały?Zdaniem Michała Pożogi instytucje publiczne mogą zwiększać konkurencję m.in. poprzez wcześniejsze konsultacje z wykonawcami, odpowiednie dzielenie dużych zamówień na części, realistyczne szacowanie kosztów i wydłużanie terminów składania ofert.W przypadku nietypowych zakupów warto również wcześniej rozpoznać rynek, aby ustalić, ile firm rzeczywiście może wykonać zamówienie.Z analizy wynika, iż terminy składania ofert w Chełmie są zbliżone do stosowanych w podobnych postępowaniach w całej Polsce. Nie tłumaczą więc same w sobie słabszego
wyniku.Chełmskie dane pokazują, jak ważne jest dokładne przyglądanie się statystykom. Część zamówień z jedną ofertą wynika ze specyfiki usług i ograniczonego rynku wykonawców. Mimo to pogorszenie konkurencji w ciągu ostatniego roku pozostaje wyraźne, również po uwzględnieniu takich przypadków. A ponieważ chodzi o pieniądze publiczne, każda dodatkowa oferta może mieć znaczenie dla kosztów ponoszonych przez instytucje i ostatecznie przez podatnikó
w.Czytaj także: