Przyjezdni nie kazali długo czekać kibicom na pierwsze trafienie, bo już w 5. minucie na listę strzelców wpisał się Piotr Cichocki. Minęło 20 minut, a drugie trafienie dla Chełmianki dołożył Paweł Tomczyk, pokonując stojącego w bramce gospodarzy Szymona Pietrasa. Piłkarzom beniaminka prowadzonym przez Marcina Kołodziejczyka coraz bardziej udzielała się presja, ale nie mogli znaleźć sposobu na akcję zakończoną bramką, zwłaszcza przy czujnym w polu karnym biało-zielonych Adamie Wilku. Na swoje nieszczęście gospodarze mieli jeszcze do nadrobienia po 36. minucie, kiedy trzecie trafienia dla gości dołożył ponownie Paweł
Tomczyk.Po zmianie stron Chełmianka szukała kolejnych szans na jeszcze bardziej okazały wynik, jednak w grę wkradało się więcej chaosu. Zespół z Morawicy nie zdołał go jednak wykorzystać i nie sięgnął choćby po honorowego gola. Tym samym wynik ustanowiony jeszcze przed przerwą zapewnił III-ligowcom z Niedźwiedziego Grodu kolejny komplet punktów oraz fotel lidera w swojej grupie.- Na tabelę jeszcze nie czas patrzeć, ale przyjemnie jest wygrywać - mówił po meczu trener Chełmianki Ireneusz Pietrzykowski. - W pierwszej połowie wypadliśmy naprawdę bardzo dobrze, gra była płynna, co przełożyło się na trzy bramki. W drugiej wyglądało to już trochę gorzej, ale wiadomo, iż przy takim prowadzeniu "mental" jest inny, niż gdybyśmy mieli gonić wynik. Zwycięstwo zasłużone, pracujemy dalej, bo sezon dopiero się zaczął, a przed nami wiele spotkań.