Chełmianka pogromiła Świdniczankę. Pewne zwycięstwo biało-zielonych

2 godzin temu
Gospodarze sobotniego spotkania od samego początku narzucali swoje tempo gry, gwałtownie sprowadzając drużynę przyjezdną "na ziemię". W 17. minucie składną akcję rozpoczął Piotr Cichocki, który skierował piłkę w pole karne gości, tam musnął ją Michał Mydlarz, a uderzenie golem zwieńczył Krystian Okoniewski. Wynik na tablicy ponownie zmienił się na korzyść Chełmianki już w 30. minucie, kiedy zdobywca gola ponownie popisał się celnością, tym razem otrzymując dobre podanie od Maksymiliana Banaszewskiego. Okoniewski nie powiedział jednak w ten sposób ostatniego "strzeleckiego" słowa, bo niecałe dziesięć minut później zaliczył hat-tricka, po akcji, którą sam zainicjował, ponownie otrzymując futbolówkę od Banaszewskiego.Zaledwie pół minuty po zmianie stron zespół ze Świdnika zdobył pierwsze - i finalnie jedyne - trafienie w meczu, a jego autorem był Wojciech Białka. Jego śladem niedługo później próbował pójść Franciszek Łuczuk, ale zabrakło mu celności i kontrolę nad przebiegiem meczu znów przejęli biało-zieloni. W 52. minucie Maksymilian Cichocki "wyrwał piłkę" tuż przed linią i skierował ją w pole karne gości, gdzie czekał już Paweł Koncewicz-Żyłka, posyłając strzał za plecy Macieja Śliwki. Rozpędzeni gospodarze dalej napierali na bramkę przyjezdnych i następny gol wisiał w powietrzu. A stał się faktem w 65. minucie, kiedy piłkę przyjął Jakub Kuzdra, przekazał ją Lionelowi Abate, a ten zdobył swoją pierwszą bramkę w biało-zielonych barwach. To jeszcze nie był koniec druzgocącej przegranej Świdniczanki, ponieważ w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry Damian Wojdawski sam przebił się przez kilku rywali i uderzeniem po długim roku zdobył szóstą bramkę dla swojego zespołu.- Spełniliśmy swój obowiązek i był to na pewno taki mecz, który mógł się podobać kibicom. Dużo bramek i dużo składnych akcji, a przede wszystkim nasz dominacja przez całe 90 minut - podsumowuje spotkanie trener Ireneusz Pietrzykowski. - Pomni tego, co wydarzyło się w meczu z Kraśnikiem, czyli fajna pierwsza połowa i dużo chaosu w drugiej, ten mecz przypilnowaliśmy do końca i jesteśmy zadowoleni z punktów.W następnej kolejce Chełmiankę czeka bardzo istotne spotkanie w kontekście góry tabeli, ponieważ biało-zieloni zmierzą się w Świdniku z liderującą stawce Avią, do której w tej chwili tracą tylko dwa punkty.
Idź do oryginalnego materiału