Piłkarze Dąbroczanki Pępowo „wpadli w pułapkę” w meczu z Piastem Czekanów

2 godzin temu

W 19. kolejce Dąbroczanka Pępowo podejmowała Piasta Czekanów. Drużyna Tomasza Leciejewskiego początek rundy rewanżowej ma idealny. Trzy pierwsze mecze wygrała. Do Pępowa przyjechał Piast Czekanów, który plasuje się dopiero na czternastym miejscu w tabeli trzeciej grupy piątej ligi. Nie jeden kibic Dąbroczanki mógł zatem pomyśleć, iż czwarta wygrana z rzędu musi być. Trzeba jednak zwrócić uwagę, iż piłkarze Dąbroczanki Pępowo przed własną publicznością najlepiej nie spisują się, natomiast Piast Czekanów wszystkie ze swoich czternastu punktów zdobył na boiskach rywali.

https://gostynska.pl/sport/cwiercfinal-pucharu-polski-nie-dla-kani-gostyn/rc9GhNllzIeZ71BKLEsP

Dąbroczanka Pępowo dwa razy musiała gonić w meczu z Piastem Czekanów

Mecz nie układał się dobrze dla jedenastki Tomasza Leciejewskiego. W 7. minucie goście objęli prowadzenie po strzale Tomasza Graczyka. Gospodarze dość gwałtownie doprowadzili do remisu. W 14. minucie na listę strzelców wpisał się Nikodem Malcherek. W 59. minucie po raz drugi w sobotnim meczu goście wyszli na prowadzenie. Tym razem Tomasza Dembskiego pokonał Michał Nowacki.

Mateusz Łyszczak uratował punkt Dąbroczance Pępowo

Gospodarzom nie przychodziło łatwo kreowanie sytuacji bramkowych. Miejscowi mieli kilka stałych fragmentów gry, jednak dośrodkowania w pole karne Piast nie były najlepszej jakości. Do remisu mógł doprowadzić Bartosz Kowalewski, jednak przegrał pojedynek z golkiperem gości. Dopiero w 90. minucie strzałem z piętnastu metrów punkt gospodarzom zapewnił Mateusz Łyszczak.

- Uczulałem chłopaków, iż ten mecz to będzie pułapka, z uwagi na rozluźnienie i liczenie kolejnych punktów. My trzy punkty doliczyliśmy sobie już przed meczem. Spodziewałem się, iż Czekanów się postawi. Wiedziałem, jak grają. Stoperzy posyłają długie piłki na napastników i tak strzelili jedną bramkę. Ten remis w końcowym rezultacie jest dla nas korzystny. Seria bez porażki trwa. Patrząc na sytuacje, mogliśmy już wcześniej doprowadzić do remisu. Okazję miał Kowalewski. Zwracałem uwagę chłopakom, iż po naszych zagraniach, piłki spadają na dwudziesty metr przed bramką Piasta i to trzeba wykorzystać. To zrobił Mateusz Łyszczak. Gratuluje mu, bo w poprzednim meczu już w jedenastej minucie niesłusznie dostał czerwoną kartkę – podsumował Tomasz Leciejewski trener Dąbroczanki Pępowo.

Po sobotnich meczach Dąbroczanka Pępowo z 29 punktami zajmuje siódme miejsce w tabeli trzeciej grupy piątej ligi.

Dąbroczanka Pępowo - Piast Czekanów 2 : 2 (1 : 1)

0 : 1 – Tomasz Graczyk (7')

1 : 1 - Nikodem Malcherek (14')

1 : 2 - Michał Nowacki (59')

2 : 2 - Mateusz Łyszczak (90')

Dąbroczanka: Dembski - Snela, Cubal (90' Grzymisławski), Pospiech, M. Kozłowski (65' T. Malcherek), N. Malcherek, Dzierżawczyk (65' Szymczak), Łyszczak, Dorsz (52 Gościański), Konieczny (80' Naskręt), Kowalewski (70 Ratajczak)

Idź do oryginalnego materiału