Są siatkarze, którzy od dziecka prowadzeni są ścieżką wielkich akademii, z jasno wytyczonym planem na karierę.
I są tacy, którzy do wszystkiego dochodzą krok po kroku , czasem pod górkę, czasem zaczynając później niż inni. Tomasz Piotrowski należy właśnie do tej drugiej grupy.
Z siatkówką związał się dopiero około 16 roku życia.
To wtedy, razem z bratem, trafił do Akademii Talentów w Jastrzębiu, gdzie na poważnie rozpoczęła się jego sportowa droga.
Szybko przyszły kolejne wyzwania. Po ostatnim roku juniora przeniósł się do Warszawy i grał w MOS-ie Wola, a następnie spędził sezon w Młodej Lidze w barwach BBTS-u Bielsko-Biała. Później przyszedł czas na prawdziwą szkołę seniorskiej siatkówki.
Z BBTS-em Bielsko-Biała zadebiutował w PlusLidze, doświadczył goryczy spadku, a następnie przez cztery sezony walczył w I Lidze o powrót na najwyższy poziom. Udało się drużyna wywalczyła awans. On sam po tym sukcesie przeniósł się do Resovii, a później na jeden sezon do Czarnych Radom, gdzie znów musiał zmierzyć się z trudnym doświadczeniem spadku.
Dziś jest w Chełmie. W CHKS-ie rozgrywa drugi sezon i wydaje się, iż to kolejny rozdział historii zawodnika, który nie wybierał łatwej drogi, ale za każdym razem potrafił wracać silniejszy. O cierpliwości, pracy i budowaniu kariery krok po kroku porozmawiamy z Tomaszem Piotrowskim. Cały wywiad już jutro!

















