Osteopatia i fizjoterapia są dziedzinami bliskimi sobie, ale nie identycznymi. Fizjoterapia najczęściej koncentruje się na konkretnym problemie i miejscu, w którym pojawia się ból lub ograniczenie ruchomości. Osteopatia patrzy szerzej, analizując organizm jako całość. Specjalista bierze pod uwagę nie tylko układ mięśniowo-szkieletowy, ale również historię urazów, przebytych chorób, operacji, blizn, poziom stresu, emocje czy ogólny styl życia pacjenta.
– „Fizjoterapia działa bardziej lokalnie, a osteopatia patrzy szerzej, przyczynowo. Czasami jest tak, iż ból w jakimś obrębie ciała może być spowodowany w zupełnie innej okolicy” – wyjaśniała podczas programu Magda Szwagierczak.
Do gabinetów trafiają pacjenci w różnym wieku – od kilkutygodniowych niemowląt po osoby starsze. Często jedna wizyta staje się początkiem terapii dla całej rodziny. Rodzice przychodzą z dziećmi, a później sami zaczynają szukać pomocy w związku z własnymi dolegliwościami. W przypadku najmłodszych pacjentów jednymi z częstszych problemów są asymetrie czaszki, napięcia po porodzie, długotrwały płacz, trudności z wyciszeniem czy dolegliwości brzuszne.
Jak tłumaczyła specjalistka, podczas porodu może dochodzić do napięć i kompresji struktur czaszki, które później wpływają na funkcjonowanie układu nerwowego dziecka. W efekcie pojawiają się problemy, których przyczyny rodzice często bezskutecznie szukają przez wiele tygodni.
– „Mama jest zatroskana, nie wie co jest, lekarze rozkładają ręce i tutaj właśnie jest fajna możliwość, iż możemy tym mamom pomóc” – mówiła osteopatka, opisując przypadki niemowląt, które po kilku terapiach odzyskiwały spokój i przestawały cierpieć z powodu napięć powstałych podczas porodu.
W rozmowie pojawił się również temat fizjoterapii uroginekologicznej, która w Polsce rozwija się bardzo dynamicznie. Do specjalistów zgłaszają się kobiety z bolesnymi miesiączkami, endometriozą, nietrzymaniem moczu czy problemami dna miednicy. Niektóre przez lata funkcjonują z bólem, który utrudnia pracę i codzienne życie.
Jak podkreślała Magda Szwagierczak, przyczyną takich dolegliwości mogą być nie tylko zmiany ginekologiczne, ale również dawne urazy, zaburzenia ustawienia miednicy, napięcia w obrębie kości krzyżowej czy choćby konsekwencje skręcenia kostki sprzed wielu lat. Organizm bowiem stale kompensuje przeciążenia, a źródło problemu nie zawsze znajduje się tam, gdzie pojawia się objaw.
Jednym z najbardziej zaskakujących przykładów przywołanych podczas programu była pacjentka cierpiąca na tzw. zamrożony bark. Ból był tak silny, iż niemal uniemożliwiał poruszanie ręką. Szczegółowy wywiad wykazał jednak, iż kilka lat wcześniej kobieta miała usunięte cztery zęby. Zdaniem terapeutki napięcia powstałe podczas zabiegów mogły wpłynąć na struktury czaszki i szyi, a następnie zostać skompensowane właśnie w obrębie barku.
Równie nietypowy był przypadek mężczyzny z przewlekłymi problemami szyi. Pacjent odwiedził wcześniej wielu specjalistów, jednak poprawa nie następowała. Dopiero dokładne badanie pozwoliło zwrócić uwagę na starą bliznę po oparzeniu, która okazała się istotnym elementem całej układanki.
Ważnym wątkiem rozmowy był także wpływ stresu na zdrowie. Osteopatka zwracała uwagę, iż organizm człowieka przez cały czas reaguje na napięcie emocjonalne podobnie jak tysiące lat temu. Współczesne sytuacje stresowe uruchamiają mechanizmy biologiczne przygotowujące do walki lub ucieczki, jednak człowiek nie rozładowuje ich ruchem tak jak dawniej.
– „Nasz organizm podczas stresu niestety nie ewoluował tak gwałtownie jak nasza cywilizacja i działa podobnie jak u antylopy, która ucieka przed lwem” – tłumaczyła.
Jak dodawała, skutkiem przewlekłego napięcia mogą być między innymi problemy jelitowe, zaburzenia snu, przewlekłe napięcia mięśniowe czy spadek energii.
Dlatego terapia nie kończy się wyłącznie na pracy w gabinecie. Istotne znaczenie mają także codzienne nawyki, aktywność fizyczna, odpoczynek oraz umiejętność regeneracji po stresujących sytuacjach. Specjaliści często przekazują pacjentom zalecenia dotyczące dalszej pracy z ciałem poza gabinetem.
Przed pierwszą wizytą warto przygotować informacje o przebytych urazach, operacjach, hospitalizacjach, przyjmowanych lekach oraz dawnych kontuzjach. Znaczenie mogą mieć choćby wydarzenia sprzed kilkunastu lat.
– „Dawne urazy też są ważne. To jest nasza historia” – podkreślała Magda Szwagierczak.
Jak zaznaczała, ciało często pamięta więcej niż sam pacjent, a niepozorny incydent sprzed lat może okazać się kluczem do rozwiązania problemu, z którym ktoś walczy obecnie.
W rozmowie w programie „Hej Poznań” podkreślano, iż osteopatia i fizjoterapia coraz częściej stają się wsparciem dla osób poszukujących nie tylko doraźnej ulgi w bólu, ale również odpowiedzi na pytanie, skąd tak naprawdę biorą się ich dolegliwości. Holistyczne spojrzenie na organizm sprawia, iż źródło problemu bywa odnajdywane tam, gdzie na pierwszy rzut oka nikt nie spodziewałby się go szukać.

2 godzin temu










