Cmentarz, na którym miłość do Chicago Cubs trwa wiecznie

1 godzina temu

Cmentarz z fragmentem stadionu baseballowego, tajemniczą postacią zwiastującą koniec świata i grobami skrywającymi dramatyczne historie mieszkańców Chicago? Brzmi jak scenariusz filmu, ale takie miejsce naprawdę istnieje. Bohemian National Cemetery znajdujący się przy 5255 N. Pulaski Road to jeden z najbardziej niezwykłych cmentarzy Wietrznego Miasta.

Miłość do Chicago Cubs silniejsza niż śmierć
Jedną z największych osobliwości cmentarza jest „Beyond the Vines” – wyjątkowe kolumbarium przeznaczone dla kibiców Chicago Cubs. Wygląda jak fragment legendarnego Wrigley Field. Jest czerwona ceglana ściana, charakterystyczny bluszcz, żółta liczba 400, witraż przypominający stadionową tablicę wyników, a choćby oryginalne krzesełka ze stadionu. W ścianie znajdują się nisze przeznaczone na urny z prochami zmarłych fanów drużyny. Całość zdobi napis „Cubs Fans Forever”, czyli „Kibice Cubs na zawsze”. Pomysłodawcą tego niezwykłego miejsca był Dennis Mascari, który chciał, aby odwiedziny na cmentarzu nie kojarzyły się wyłącznie ze smutkiem, ale również przywoływały piękne wspomnienia i życiowe pasje. Kolumbarium oficjalnie otwarto 22 kwietnia 2009 roku. Mascari zmarł w 2011 roku i sam został tam pochowany.

Tajemnicza postać i legenda o końcu świata
Na cmentarzu znajduje się również jedna z najbardziej intrygujących rzeźb Chicago. „The Pilgrim”, czyli Pielgrzym, przedstawia starszą kobietę w długiej szacie, która zdaje się zmierzać w kierunku rodzinnego mauzoleum. Z postacią wiąże się lokalna legenda. Według opowieści rzeźba powoli, niemal niezauważalnie, zbliża się do grobowca, a kiedy dotrze do jego drzwi, nastąpi koniec świata. W rzeczywistości jest to dzieło znanego czesko-amerykańskiego rzeźbiarza Albina Polaska. Pomnik powstał dla rodziny Stejskal-Buchel i upamiętnia Frantiskę Stejskal, zmarłą w 1928 roku.

143 ofiary tragedii, która wstrząsnęła Chicago
Za niezwykłą architekturą kryją się również dramatyczne historie mieszkańców miasta. 24 lipca 1915 roku na rzece Chicago doszło do jednej z największych katastrof w dziejach miasta. Statek pasażerski SS Eastland, którym pracownicy Western Electric wraz z rodzinami mieli popłynąć na firmową wycieczkę, przewrócił się na bok jeszcze przed rozpoczęciem rejsu. Zginęły 844 osoby. Wśród ofiar było wielu imigrantów czeskiego pochodzenia, którzy przyjechali do Ameryki w poszukiwaniu lepszego życia. Na Bohemian National Cemetery pochowano aż 143 ofiary katastrofy – więcej niż na jakimkolwiek innym cmentarzu. Do dziś przypomina o nich miejsce pamięci, będące świadectwem jednej z najtragiczniejszych chwil w historii Chicago.

Cmentarz, który powstał z protestu
Historia powstania tej niezwykłej nekropolii jest równie interesująca. W 1876 roku Marie Silhanek, członkini czeskiej społeczności Chicago, zmarła, ale odmówiono jej pochówku na miejscowym cmentarzu katolickim. Decyzja wywołała oburzenie wśród czeskich imigrantów. Postanowili stworzyć własny cmentarz, niezależny od władz kościelnych, na którym pochodzenie czy przekonania religijne nie stanowiłyby przeszkody w pochówku. W 1877 roku powstał Bohemian National Cemetery. Jego oficjalne otwarcie odbyło się 2 września, a pierwszego pochówku dokonano już 1 lipca tego samego roku. Dziś cmentarz jest otwarty dla osób wszystkich narodowości i wyznań. Stanowi symbol niezależności, tolerancji i niezwykłej determinacji imigrantów, którzy budowali Chicago. w tej chwili zajmuje około 125 akrów powierzchni i jest miejscem spoczynku blisko 120 tysięcy osób.

Spoczywa tu również burmistrz Chicago
Na cmentarzu pochowany jest Anton Cermak, burmistrz Chicago w latach 1931–1933, pochodzący z czeskiej rodziny imigrantów. 15 lutego 1933 roku, podczas publicznego wystąpienia w Miami, Cermak został postrzelony w zamachu, którego celem – według jednej z historycznych interpretacji – mógł być prezydent elekt Franklin D. Roosevelt. Burmistrz zmarł 6 marca 1933 roku. Jego rodzinne mauzoleum znajduje się na terenie Bohemian National Cemetery i do dziś przyciąga osoby zainteresowane historią Chicago oraz amerykańskiej polityki.

Prawdziwa galeria sztuki pod gołym niebem
Spacerując alejkami, trudno nie zwrócić uwagi na imponującą architekturę i bogactwo rzeźb. Wiele nagrobków przypomina niewielkie dzieła sztuki, a monumentalne mauzolea mogłyby z powodzeniem stanąć w muzealnym ogrodzie. Jednym z najbardziej znanych pomników jest „The Mother” autorstwa Albina Polaska, odsłonięty w 1927 roku z okazji 50-lecia cmentarza. Znajduje się tu również zabytkowe krematorium z 1913 roku, pomniki upamiętniające weteranów amerykańskich wojen oraz rodzinne grobowce ludzi, którzy zapisali się w historii miasta.

W 2006 roku Bohemian National Cemetery został wpisany do amerykańskiego Krajowego Rejestru Miejsc Historycznych (National Register of Historic Places).

Ruda

Idź do oryginalnego materiału