Koncert Filharmonii Krakowskiej pod dyrekcją Saschy Goetzla okazał się wydarzeniem o wyraźnie przemyślanej dramaturgii. Połączył on dwa wielkie światy repertuaru symfonicznego przełomu końca XIX i początku XX wieku. Zestawione bowiem zostało dzieło Jeana Sibeliusa twórcy, który wprowadził do muzyki europejskiej charakterystyczną, chłodną ekspresję inspirowaną krajobrazem i kulturą północy, z monumentalną symfonią Johannesa Brahmsa, jednego z najważniejszych kontynuatorów tradycji Beethovenowskiej. I okazało się, iż te dwa światy znakomicie do siebie pasują! Był to zarówno wieczór pełen kontrastów, ale też głębokiej spójności stylistycznej. Piękny wieczór.