Jesienne ochłodzenie oznacza początek szczególnie trudnego okresu dla osób znajdujących się w kryzysie bezdomności. Niebezpieczeństwo nie dotyczy jednak wyłącznie ludzi pozbawionych dachu nad głową. Na wychłodzenie narażone są także osoby starsze, samotne, przewlekle chore i mające problemy z samodzielnym funkcjonowaniem.
Niskie temperatury w połączeniu z wilgocią i wiatrem mogą doprowadzić do szybkiego wychłodzenia organizmu. Ryzyko jest szczególnie duże w przypadku osób osłabionych, które nie mają możliwości schronienia się w ogrzewanym pomieszczeniu.
Poznańscy strażnicy miejscy już teraz podejmują interwencje wobec osób, których zdrowie lub życie może być zagrożone. Funkcjonariusze reagują zarówno na sytuacje zauważone podczas patroli, jak i na zgłoszenia przekazywane przez mieszkańców.
W najbliższym czasie działania zostaną rozszerzone o wspólne kontrole prowadzone przez strażników miejskich i pracowników socjalnych.
Ich zadaniem będzie przede wszystkim docieranie do osób przebywających w miejscach niemieszkalnych, sprawdzanie ich sytuacji oraz ustalanie, jakiego rodzaju wsparcia potrzebują.
Nie zawsze będzie chodziło o natychmiastową interwencję medyczną. Część osób może potrzebować informacji o dostępnych formach pomocy, możliwości spędzenia nocy w bezpiecznym miejscu czy skorzystania z ogrzewalni.
W takich przypadkach kooperacja straży miejskiej z pracownikami socjalnymi ma ułatwić kontakt z odpowiednimi placówkami, w tym noclegowniami i innymi ośrodkami wsparcia.
Służby zwracają uwagę, iż szczególnie niebezpieczne mogą okazać się najbliższe miesiące, kiedy temperatury zaczną spadać poniżej zera. Przebywanie w pustostanach, opuszczonych budynkach czy innych nieogrzewanych miejscach nie zapewnia wystarczającej ochrony przed zimnem.
W takich warunkach choćby osoby, które przez dłuższy czas radziły sobie bez stałego schronienia, mogą znaleźć się w sytuacji bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia.
Straż miejska przypomina jednocześnie, iż istotną rolę w zapobieganiu tragediom odgrywają sami mieszkańcy.
Niepokój powinien wzbudzić przede wszystkim widok osoby leżącej na zewnątrz, wyraźnie osłabionej, zdezorientowanej lub przebywającej przez dłuższy czas w miejscu, które nie chroni przed niską temperaturą.
Nie należy automatycznie zakładać, iż ktoś odpoczywa, śpi albo iż pomoc została już wezwana przez inną osobę. W przypadku podejrzenia zagrożenia życia należy zadzwonić pod numer alarmowy 112.
W innych sytuacjach wymagających interwencji można powiadomić straż miejską, która sprawdzi zgłoszenie i podejmie odpowiednie działania.
Funkcjonariusze podkreślają, iż nie zawsze można ocenić sytuację drugiego człowieka na podstawie jego wyglądu czy zachowania. Osoba potrzebująca pomocy może nie być w stanie samodzielnie o nią poprosić.
Zapowiadane kontrole mają ograniczyć ryzyko tragicznych zdarzeń w okresie jesienno-zimowym. Straż miejska liczy również na współpracę mieszkańców, ponieważ informacje przekazywane przez świadków pozwalają szybciej dotrzeć do osób przebywających w niebezpiecznych warunkach.

1 godzina temu












