Unia Oświęcim pokonała Comarch Cracovię 1:0 po bardzo wyrównanym i twardym spotkaniu. Derby Małopolski, rozegrane w hali lodowej w Oświęcimiu, dostarczyły kibicom wielu emocji, choć na bramki trzeba było czekać aż do końcówki spotkania.
Od pierwszego wznowienia gra była bardzo ostrożna i zdyscyplinowana z obu stron. Zarówno Unia, jak i Cracovia koncentrowały się przede wszystkim na defensywie, starając się nie popełniać prostych błędów. Akcje ofensywne były gwałtownie przerywane, a hokeiści często toczyli zacięte pojedynki przy bandach. W pierwszej tercji obie drużyny stworzyły po kilka groźnych sytuacji, jednak znakomicie spisywali się bramkarze, którzy nie pozwolili na utratę gola.
W drugiej tercji przewagę zaczęli zaznaczać gospodarze. Unia częściej gościła w tercji obronnej Cracovii, oddawała więcej strzałów i próbowała zaskoczyć krakowskiego bramkarza strzałami z dystansu oraz dobitkami spod bramki. Cracovia odpowiadała kontratakami, ale również w tej odsłonie meczu defensywa Unii funkcjonowała bez zarzutu. Pomimo kilku gier w przewadze po obu stronach, wynik przez cały czas pozostawał bezbramkowy.
Decydujące rozstrzygnięcie padło dopiero w trzeciej tercji. W jednej z ofensywnych akcji Unii gospodarze wykorzystali moment dekoncentracji rywali i po szybkim rozegraniu krążka zdobyli jedynego gola w tym spotkaniu. Trafienie to wyraźnie ożywiło trybuny i dodało Unii pewności w grze. Cracovia do samego końca próbowała doprowadzić do wyrównania, grając coraz odważniej i zdejmując bramkarza w końcowych minutach, jednak obrona gospodarzy spisała się bezbłędnie.

2 miesięcy temu
















