Crombie obiecuje metro do Mississaugi

bejsment.com 1 godzina temu

Bonnie Crombie

Bonnie Crombie, kandydatka na burmistrza Mississaugi, zapowiedziała podjęcie działań zmierzających do przedłużenia drugiej linii torontońskiego metra aż do centrum miasta. Projekt zakłada poprowadzenie trasy od obecnej stacji Kipling, przez okolice centrum handlowego Sherway Gardens, do rejonu Square One. Konkurenci Crombie podchodzą jednak do pomysłu sceptycznie, wskazując na ogromne koszty i brak gwarancji finansowania.

Crombie zapewnia, iż w przypadku zwycięstwa wyborczego uczyni przedłużenie metra jednym ze swoich priorytetów. W ciągu pierwszych stu dni urzędowania zamierza zorganizować spotkania z przedstawicielami rządu Ontario, Metrolinx, władz Toronto oraz TTC. Chce również zainteresować projektem rząd federalny.

W tym samym czasie planuje przedstawić radzie miejskiej wniosek o rozpoczęcie wspólnych analiz i zabezpieczenie pieniędzy na udział Mississaugi w pracach przygotowawczych.

Na razie nie ma ani kosztorysu inwestycji, ani harmonogramu budowy. Pierwszym krokiem ma być szczegółowe studium wykonalności, które pozwoli ustalić możliwe przebiegi trasy, lokalizacje stacji oraz przewidywaną liczbę pasażerów.

Analiza obejmie także połączenia z linią tramwajową Hazel McCallion, pociągami GO Transit, autobusami MiWay i Mississauga Transitway. Eksperci mają ocenić potencjalne oszczędności czasu podróży, wpływ inwestycji na rozwój budownictwa mieszkaniowego i miejsc pracy, a także koszty budowy i późniejszej eksploatacji.

Crombie chce, aby prace nad studium rozpoczęły się w pierwszym roku jej kadencji, a wstępne opracowanie było gotowe w ciągu dwóch lat.

Metro niekoniecznie pod ziemią

Jednym z najważniejszych elementów propozycji jest możliwość poprowadzenia części trasy na estakadach, zamiast budowania całej linii w tunelach. Zdaniem kandydatki takie rozwiązanie mogłoby ograniczyć koszty inwestycji.

Studium miałoby porównać trzy warianty: trasę podziemną, nadziemną oraz mieszaną. Pod uwagę zostaną wzięte koszty, czas budowy, niezawodność połączeń, poziom hałasu i wpływ na okolicznych mieszkańców.

Crombie przyznała, iż rozmawiała z inżynierami, którzy oszacowali możliwy koszt budowy na około 700 milionów dolarów za kilometr. W przypadku niektórych niedawnych inwestycji wydatki zbliżały się do miliarda dolarów za kilometr.

Kandydatka podkreśla, iż Mississauga, mimo dużej liczby mieszkańców, wciąż nie ma bezpośredniego połączenia z siecią metra.

– Jesteśmy większym miastem niż Vaughan, które ma metro. Markham i Richmond Hill również mają je otrzymać, podobnie jak Scarborough – argumentowała.

Crombie liczy na przychylność premiera Ontario Douga Forda, znanego ze wspierania rozbudowy metra. Przyznała jednak, iż nie rozmawiała jeszcze o swoim pomyśle ani z premierem, ani z przedstawicielami Toronto i TTC.

Konkurenci mają inne priorytety

Propozycja spotkała się z chłodnym przyjęciem trzech innych czołowych kandydatów na burmistrza Mississaugi.

Dipika Damerla uznała projekt za tak hipotetyczny, iż trudno go w tej chwili oceniać. Zaznaczyła, iż nie sprzeciwiałaby się inwestycji, gdyby zdecydował się na nią rząd prowincji. Jej zdaniem pilniejszym zadaniem jest jednak budowa dwóch nowych stacji GO Transit na linii Lakeshore West, które obsługiwałyby gwałtownie rozwijające się osiedla wzdłuż Lakeshore Road.

Carolyn Parrish również nie uważa przedłużenia metra za dobry pomysł, wskazując na potencjalne wielomiliardowe koszty. Opowiada się przede wszystkim za poprawą połączeń kolejowych na linii Milton, szczególnie ważnej dla zachodniej części Mississaugi. Rozważa także wykorzystanie mniejszych autobusów do obsługi rejonów, w których tradycyjna komunikacja publiczna jest mniej efektywna.

Alvin Tedjo zapowiada natomiast uruchomienie pięciu nowych tras szybkiej komunikacji autobusowej do końca swojej kadencji. Popiera również zwiększenie częstotliwości kursowania pociągów na linii Milton.

Tedjo zarzucił Crombie, iż przez dziesięć lat sprawowania urzędu burmistrza nie przedstawiła podobnej propozycji. Według niego projekt mógłby kosztować choćby 20 miliardów dolarów, a jego realizacja potrwałaby dwie dekady. Są to jednak szacunki politycznego konkurenta, a nie oficjalny kosztorys inwestycji.

Ekspert ostrzega przed wyborczymi obietnicami

Matti Siemiatycki, kierujący Infrastructure Institute na Uniwersytecie Toronto, uważa, iż przed podjęciem decyzji konieczne są znacznie bardziej szczegółowe analizy.

Jego zdaniem kampanie wyborcze sprzyjają przedstawianiu efektownych projektów komunikacyjnych, choć kandydaci nie zawsze mają wpływ na ich finansowanie.

Ekspert zwrócił uwagę, iż takie propozycje mogą odwracać uwagę od mniej widowiskowych, ale równie ważnych zadań, takich jak utrzymanie istniejącej infrastruktury i poprawa lokalnej komunikacji.

Nie wykluczył jednak, iż rząd Ontario mógłby zainteresować się projektem, ponieważ w przeszłości podejmował już decyzje o inwestycjach komunikacyjnych zapowiadanych podczas kampanii wyborczych.

Crombie zapewnia, iż niezależnie od planów budowy metra będzie zabiegała o poprawę komunikacji autobusowej, ukończenie linii Hazel McCallion oraz uruchomienie całodziennego ruchu pociągów GO Transit w obu kierunkach na trasie Milton.

Ostateczna decyzja o ewentualnej budowie metra będzie wymagała porozumienia wielu instytucji oraz ustalenia zasad finansowania, zarządzania i utrzymania nowej linii.

Wybory burmistrza Mississaugi odbędą się w poniedziałek, 26 października.

Idź do oryginalnego materiału