Cud w Opolu! Pola ważyła 450 gramów, a wygrała walkę o życie

2 godzin temu

Pola przyszła na świat 21 listopada 2025 roku, ważąc 450 gramów. Jej mam była w 26. tygodniu ciąży. Ta najmniejsza pacjentka w historii opolskiej „porodówki” opuściła Pododdział Patologii Noworodka w piątek 27 marca.

„Przez ponad 4 miesiące (126 dni) – naszym światem była szpitalna sala, inkubator i cichy dźwięk monitorów. Każdego dnia czuwaliśmy przy niej – uczyliśmy się jej oddechu, jej ruchów, jej ciszy. Były dni, kiedy serce pękało ze strachu, i takie, kiedy rosło z nadziei. Jej życie było jak sinusoida – raz lepiej, raz gorzej. Ale ona walczyła. Każdego dnia. O każdy oddech. O każdy gram” – napisali rodzice Poli w liście do pracowników szpitala.

„Od pierwszych chwil aż do 27 marca była u Was, w Klinicznym Centrum, pod skrzydłami wspaniałych ludzi. Ja byłam mamą, która trzymała za rączkę i szeptała do ucha, a Wy byliście tymi, którzy robili wszystko, by ta mała rączka mogła kiedyś mocno mnie objąć. Tata przyjeżdżał do szpitala o 6 rano, żeby być przy kąpieli Poli, a wieczorem wychodził dopiero po ostatnim karmieniu, kiedy spokojnie zasypiała” – opisują.

Pola ważyła 450 gramów, teraz waży blisko 3,5 kilo. „Maleńka wojowniczka”

Pola ważąca 450 gramów po urodzeniu ma starszą siostrę, 5-letnią Oliwię. Ta przez cztery miesiące pytała kiedy Pola do niej wróci. Teraz jest gotowa oddać jej wszystko: ciuszki, ukochane zabawki, a choćby tablet z bajkami.

W cztery miesiące od przyjścia na świat Pola waży 3 360 gramów.

„Patrzymy na nią i widzimy cud – jeszcze delikatny, kruchy, ale silny. Patrzymy na nasze córki i wiemy, iż uczą nas, czym jest bezwarunkowa miłość. Z całego serca dziękujemy lekarzom, położnym, pielęgniarkom i całemu personelowi za opiekę nad naszą córką. Dziękuję za to, iż kiedy ja bałam się najbardziej na świecie, Wy byliście spokojni. Że tłumaczyliście, wspieraliście, byliście obok. Że walczyliście razem z nami” – piszą rodzice.

„A przede wszystkim dziękujemy naszej Poli – naszej maleńkiej wojowniczce. To ona pokazała nam, czym jest siła. To ona nauczyła nas cierpliwości, pokory i wdzięczności za każdy, choćby najmniejszy oddech. Wracamy do domu jako inna rodzina. Silniejsza. Bardziej wdzięczna. Z sercem pełnym miłości, która przetrwała wszystko” – stwierdzają rodzice Poli.

To kolejny maluszek, który w ostatnim czasie opuścił porodówkę. Wcześniej zrobili to Bartuś, który po urodzeniu ważył 820 gramów, a także Antoś, który ważył 620 gramów.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału