Industria Kielce po raz drugi pokonała Rebud KPR Ostrovię w półfinale play-off Orlen Superligi i wicemistrz kraju zameldował się w finale. W piątkowy wieczór w Kielcach – podobnie jak w pierwszym meczu w Ostrowie – brązowy medalista postawił się faworytowi i powalczył.
Po zwycięstwie w Ostrowie 34:26, Industria musiała dopełnić formalności we własnej hali. Biało-czerwone pasiaki zapowiadały przed rewanżem walkę i słowa dotrzymały. Choć zdziesiątkowani kontuzjami – bez pięciu podstawowych graczy: Gajka, Kamyszka, Adamskiego, Chojnackiego i Kroka – do przerwy grali jak równy z równym. W pewnym momencie po bramce Mateusza Wojciechowskiego Ostrovia prowadziła choćby w Kielcach 10:8. Industria do przerwy wygrywała 12:11, a w drugiej połowie odskoczyła na 5-6 bramek przewagi i zwyciężyła ostatecznie 30:23. Aż 13 piłek odbił bramkarz gospodarzy, Adam Morawski. 11 interwencji zapisano po stronie Kacpra Ligarzewskiego. Industria Kielce niemalże tradycyjnie zagra w finale o złoto. Rebud KPR Ostrovia po raz drugi w historii powalczy o brązowy medal.
Industria Kielce – Rebud KPR Ostrovia Ostrów 30:23 (12:11)
KPR: Ligarzewski 11/36 – 31%, Zimny 0/1, Krekora 0/1 – Marciniak 8, Urbaniak 4, Smolikau 3, Burzak 3, Frankowski 2, Gavashelishvili 2, Wojciechowski 1, Klopsteg, Misiejuk, Szpera.

na fot.: Faworyt z Kielc nie zawiódł, choć ponownie Ostrowianie postawili się wicemistrzowi Polski.
Autor:

















