Ćwiczenia doskonalące w Hrubieszowie odwołane w ostatniej chwili

4 godzin temu
Zdjęcie: Ćwiczenia doskonalące w Hrubieszowie odwołane w ostatniej chwili


Próbne ewakuacje, testy syren alarmowych, próby działania zapasowych miejsc szpitalnych czy choćby symulacja wypadku masowego – tak wyglądać miały dwudniowe ćwiczenia doskonalące w Hrubieszowie. Miały, bo choć ich początek zaplanowano na dzisiejszy poranek, ćwiczenia w ostatniej chwili odwołano. Dokładnie wczoraj przed 23:00. Informowanie wszystkich zaangażowanych trwało niemal całą noc, bo zakres ćwiczeń był wyjątkowo duży. Zresztą, planowany od kilku miesięcy.

– W działania zaangażowanych było około 40 podmiotów z terenu całego powiatu. jeżeli chodzi o liczbę zaangażowanych, były to ponad trzy tysiące osób – mówi dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Obronności w Starostwie Powiatowym w Hrubieszowie, Sławomir Usowski. – Ze wszystkimi ewakuacjami, ze wszystkich szkół, jednostek organizacyjnych, działaniami szpitala, właśnie przy tym rozwinięciu zapasowych miejsc szpitalnych, Wojska Obrony Terytorialnej, 2 Pułk Rozpoznawczy, wszystkie placówki Straży Granicznej na terenie powiatu hrubieszowskiego, Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej, Policji i tak można jeszcze wymieniać. Ćwiczenia wynikają z zarządzenia wojewody.

Wszystko było dopięte na ostatni guzik i wczoraj, późnym wieczorem czy już nocą, zostały odwołane?

– Dostałem telefoniczną wiadomość od dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w Lublinie o tym, iż jest po rozmowie z panem wojewodą, a wojewoda wcześniej rozmawiał z ministrem MSWiA i taka zapadła decyzja – mówi Sławomir Usowski. – Zgodnie z później otrzymanym pismem z Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie, zacytuję fragment: „Realny poziom zagrożenia na terenie województwa w tej chwili jest na wysokim poziomie, który nie pozwala na zrealizowanie rozbudowanych ćwiczeń z wykorzystaniem syren alarmowych oraz działań pozorowanych”.

We wspomnianym piśmie skierowanym do starosty hrubieszowskiego Józefa Kuropatwy napisano też, iż „przeprowadzenie tego typu ćwiczeń mogłoby spowodować zwiększenie już istniejącego niepokoju i wywołać poczucie bezpośredniego zagrożenia dla życia, zdrowia oraz mienia mieszkańców”.

– Ja już się nie stresuję – mówi jedna z mieszkanek. – A ja to jeszcze przeżywam, tym bardziej, iż wiem, iż to kilka kilometrów od nas – dopowiada kolejna mieszkanka. – Trzeba jakichś ćwiczeń, próbnych ewakuacji, czy takie rzeczy są potrzebne? – Gdyby to było zrobione jakoś z głową, żeby nie stresować za bardzo społeczeństwa – mówi mieszkanka.

– Dostaliśmy zgodę z RCB na wyemitowanie sygnałów ćwiczebnych alarmowych dla mieszkańców powiatu hrubieszowskiego i takie SMS-y do mieszkańców naszego powiatu już wczoraj RCB rozesłało. A jeżeli rozmawiamy tutaj o dniu drugim naszego ćwiczenia, czyli miał być zrealizowany wypadek masowy, kilkanaście osób poszkodowanych, odpowiednio ucharakteryzowanych – mówi Sławomir Usowski.

– Oprócz oficjalnych alertów dwa tygodnie temu mieliśmy zebranie wiejskie, na którym już dawałam sygnały, iż takie ćwiczenia będą – mówi Anna Rudzińska, sołtys wsi Łotoszyny. – Były oficjalne informacje z gminy, z powiatu, tak iż wszystko było przekazywane. Informowałam też osobiście starsze osoby, które nie korzystają z internetu. choćby wczoraj chodziłam po ludziach, iż będą takie ćwiczenia, iż będzie troszkę głośniej, będzie zamieszanie.

Planowane było zamknięcie drogi? – Tak, było planowane. Miała być zamknięta droga powiatowa na 3-4 godziny. Tam miało być właśnie planowane zdarzenie losowe. Dostałam najpierw nieoficjalną informację, iż ćwiczenia są odwołane. Później dostałam już informację tutaj ze sztabu kryzysowego – opowiada sołtys Anna Rudzińska.

– Zaplanowaliśmy sobie dzisiaj w ciągu dnia we wszystkich naszych jednostkach miejskich, w szkołach, przedszkolach, w domu kultury, w bibliotece, również w urzędzie także takie wewnętrzne szkolenia, które włączyliśmy do tych powiatowych, ale mimo odwołania i tak wykonamy je wewnętrznie w naszych jednostkach miejskich – mówi Marta Majewska, burmistrz Hrubieszowa. – I w szkołach, i w przedszkolach, żeby tutaj też nie robić zamieszania, nie odwołujemy, są zaangażowane siły, środki, ale bez sygnałów alarmowych, bez tej otoczki z tym związanej. Ćwiczymy to w tym zakresie dzisiaj, niezależnie od decyzji.

– Przede wszystkim próbne ewakuacje mają na celu, żeby dzieci przyzwyczaić, żeby dzieci znały sygnał – mówi Edyta Kucharska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Hrubieszowie. – Widzę, iż jest poprawa sprawnego, umiejętnego schodzenia do miejsc bezpiecznych. Sprawnie schodzą, a na dole już rozmawiamy z dziećmi, iż to była próba, iż bardzo ładnie. Chwalimy je za umiejętne schodzenie po to, żeby wyćwiczyć ten manewr. Jest sygnał, znak dźwiękowy, zejście dziecka w bezpieczne miejsce.

– Są to naprawdę wielomiesięczne prace planistyczne tak, żeby można było skoordynować działania wszystkich służb i podmiotów. Tak, żeby efektem były później wspólne działania zrealizowane w sposób jak najbardziej efektywny – wskazuje Sławomir Usowski.

Tymczasem minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński podczas dzisiejszej wizyty w Dorohusku zapewniał, iż ćwiczenia w Hrubieszowie się odbędą i to jeszcze w tym tygodniu. – Rozmawiałem o tym z wojewodą. To jest tylko i wyłącznie kwestia optymalizacji kalendarza tych ćwiczeń. W ostatnich dniach tych ćwiczeń w wielu miejscach odbywa się bardzo, bardzo dużo. Chcemy w optymalny sposób zaplanować kalendarz. Rozmawiałem przed chwilą z panem wojewodą, żeby dopilnował osobiście, żeby w tym tygodniu te ćwiczenia się odbyły. Tak jak powiedziałem, zrobimy wszystko, żeby w tych trudnych i niebezpiecznych dniach tej informacji dla mieszkańców, ale też informacji dla samorządów było po prostu jak najwięcej. Proszę pamiętać, iż też musimy wszystkie zasoby, które mamy w tym zakresie, w sposób odpowiedni rozdzielić na poszczególne powiaty, na poszczególne województwa.

Co ciekawe, hrubieszowskim ćwiczeniom pod kryptonimem „LHR-HUCZWA-2026” przyglądać mieli się przedstawiciele Akademickiego Centrum Analiz Strategicznych, jednostki analityczno-eksperckiej działającej na rzecz Ministerstwa Obrony Narodowej. Był to 10-osobowy zespół, który dotarł do Hrubieszowa jeszcze przed informacją o odwołaniu ćwiczeń. A dziś musiał wyjechać dziś z miasta z kwitkiem.

JN / opr. WM

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Krzysztof Radzki / archiwum RL

Idź do oryginalnego materiału