Czad – zagrożenie nie tylko zimowe

4 godzin temu
Zdjęcie: Czad – zagrożenie nie tylko zimowe


Upał zwiększa ryzyko zatrucia czadem – taki alert został wysłany przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa do wszystkich użytkowników telefonów w Polsce.

Od 22 czerwca straż pożarna w województwie lubelskim była wzywana 77 razy do interwencji związanych z emisją tlenku węgla, które sygnalizowały czujniki tego gazu. Na szczęście nie było ofiar śmiertelnych.

– Tlenek węgla, popularnie nazywany czadem, stanowi zagrożenie przez cały rok, ale w okresie nasilonych upałów może ono wzrastać – mówi oficer prasowy komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Białej Podlaskiej młodszy kapitan Marek Waszczuk. – Nie jest to zagrożenie tylko zimowe. Dlaczego latem czad jest groźny? Słońce nagrzewa dachy, kominy i przewody wentylacyjne. To prowadzi do gromadzenia się w nich ciepłego powietrza i powstawania tzw. poduszki powietrznej, która zatrzymuje ciąg kominowy. Spaliny zamiast wydostawać się na zewnątrz pozostają w naszych mieszkaniach i domach, powodując śmiertelne zagrożenie. Jak się chronić? Regularnie wietrzyć pomieszczenia, szczególnie łazienki z podgrzewaczami gazowymi wody. Należy sprawdzać stan techniczny przewodów wentylacyjnych i kominów. Należy zadbać o przeglądy urządzeń grzewczych choćby latem. Pamiętajmy o montażu czujek tlenku węgla. To pozwoli w porę wykryć zagrożenie.

Mieszkańcy Białej Podlaskiej z zaskoczeniem przyjęli komunikat wysłany przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa o zagrożeniach związanym z tlenkiem węgla w czasie upałów.

– Bo ja mam sama kuchenkę gazową, więc dobrze, bo będę miała na uwadze takie rzeczy. Do głowy bym sobie nie brała tego, iż coś może być z gazem, z tlenkiem węgla właśnie.

– To trzeba sprawdzać wentylację.

– Takie komunikaty zostały teraz właśnie nadane w czasie tych upałów, przy tych temperaturach, iż trzeba ograniczać palenie w kuchni gazowej, ograniczyć gotowanie, czas gotowania.

– W ostatnim czasie Straż Pożarna jest dysponowana do działań związanych z wystąpieniem zagrożenia związanego z emisją czadu – mówi oficer prasowy lubelskiego wojewódzkiego komendanta Państwowej Straży Pożarnej, kapitan Tomasz Stachyra. – Dzwonią osoby, które zgłaszają ryzyko pojawienia się tlenku węgla w budynkach mieszkalnych, w mieszkaniach. Od początku czerwca do dnia dzisiejszego 140 razy strażacy interweniowali w związku z takimi zgłoszeniami. Niestety 7 osób zostało poszkodowanych, czyli podtrutych tlenkiem węgla, bo przypomnę, jest to niewyczuwalny ludzkimi zmysłami gaz, który bardzo gwałtownie tworzy trującą substancję w naszym organizmie. Łącząc się z czerwonymi krwinkami tworzy karboksyhemoglobinę, która bardzo gwałtownie działa trująco na nasz organizm, powoduje zakłócenia w transporcie tlenu, czyli może spowodować omdlenia lub choćby śmierć.

– Czujki mogą wskazywać obecność tlenku węgla wszędzie tam, gdzie dochodzi do procesu spalania – tłumaczy Marek Waszczuk. – Więc o ile ktoś w domu, w mieszkaniu nie używa otwartego ognia, nie ma kuchenek gazowych, nie podgrzewa wody piecykiem gazowym, to też nie ma powodu do paniki. Ale o ile w domu, w budynku, w mieszkaniu są gazowe podgrzewacze wody, gdzie dochodzi do procesu spalania, takie zagrożenie może wystąpić.

W przypadku, gdy czujniki sygnalizują emisję tlenku węgla, powinniśmy jak najszybciej otworzyć okna, opuścić pomieszczenie i wezwać straż pożarną.

Zgodnie z nowymi przepisami czujki czadu powinny być obowiązkowo montowane w nowych domach. Ten przepis wszedł w życie pod koniec grudnia 2024 roku. W przypadku innych domów wymóg ten będzie obowiązywać od 1 stycznia 2030 roku.

MaT / opr. PrzeG

Fot. pixabay.com

Idź do oryginalnego materiału