Tak bolesnego scenariusza lubelscy kibice nie pamiętają od dawna. W miniony weekend obie flagowe drużyny z Lublina musiały przełknąć gorycz dotkliwych porażek przed własną publicznością. W sobotę, 5 września, piłkarze Motoru Lublin prowadzili z Legią Warszawa aż do 95. minuty, by ostatecznie przegrać 2:3 w dziesiątej minucie doliczonego czasu gry. Dopełnieniem fatalnej passy była niedzielna przegrana żużlowców Orlen Oil Motoru Lublin, którzy przy Alejach Zygmuntowskich ulegli PRES Grupie Deweloperskiej Toruń 42:48.
Dla obu zespołów te potknięcia oznaczają bardzo trudne położenie w decydujących momentach sezonu.
Piłkarski horror na Arenie: dwa gole Czubaka i szok po 90. minucie
Sobotnie starcie 7. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy na Motor Lublin Arenie oglądało z trybun 15 200 widzów. Mecz, któremu towarzyszyła akcja „Stadiony Bez Barier”, od początku trzymał w ogromnym napięciu. Do przerwy 1:0 prowadziła Legia po rzucie karnym wykorzystanym przez Rafała Augustyniaka.
Po zmianie stron prawdziwy koncert dał jednak napastnik gospodarzy Karol Czubak:
- w 65. minucie doprowadził do remisu precyzyjnym strzałem głową,
- w 68. minucie dołożył drugie trafienie, wyprowadzając Motor na prowadzenie 2:1.
Gospodarze kontrolowali boiskowe wydarzenia aż do końca regulaminowych 90 minut. Dramat rozegrał się w doliczonym czasie gry, w którym dwie bramki dla gości zdobył Jakub Żewłakow – najpierw wyrównał w 95. minucie, a w 90+10. minucie pogrążył lublinian, ustalając wynik na 2:3.
Zobacz również
Pomnik-Brama na Majdanku w rusztowaniach. Trwa renowacja za blisko 12 milionów złotych
Przebudowa Zana, stadion żużlowy i przedłużenie Zelwerowicza. Poznaliśmy plany Lublina na 2027 rok
Dziesiąty McDonald’s w Lublinie. Rusza budowa przy popularnej galerii handlowej, szukają 55 pracowników
Zabytkowa kamienica przy deptaku idzie pod młotek. Działa w niej hotel, cukiernia i kawiarnia Starbucks
Od windy po nowe okna i gruntowny remont balkonu. Ratusz w Lublinie czeka remont
Nad Zalew Zemborzycki po nowym asfalcie i przy latarniach. Miasto szykuje projekt przebudowy 11,5 km ścieżki
Miasto sprzedaje nieużytkowany biurowiec przy Ogrodzie Saskim. Chce na tym zarobić minimum 25,5 mln zł
Kamienica przy ul. Kapucyńskiej zmieni się w „centralę” ESK 2029. Remont pochłonie ponad 2 miliony złotych
Action otwiera szósty sklep w Lublinie. Zajął połowę budynku Media Markt | DATA OTWARCIA
Ponad 8,6 mln zł na Plac po Farze. Przebudowa ruszy jeszcze tej jesieni
Koniec ze wspinaczką po schodach w Ratuszu. Urząd Miasta wybuduje windę dla mieszkańców i… pracowników
Żużlowcy z Al. Zygmuntowskich pod ścianą przed rewanżem
Niedzielny wieczór, 6 września, nie przyniósł upragnionego przełamania. Żużlowcy Orlen Oil Motoru Lublin podejmowali w półfinale PGE Ekstraligi PRES Grupę Deweloperską Toruń. Plan wypracowania solidnej zaliczki legł w gruzach już na samym starcie, gdy goście rozpoczęli mecz od dwóch podwójnych wygranych 5:1.
Lublinianie rzucili się w pogoń, a punkt zwrotny nadszedł w 13. gonitwie – po taśmie Roberta Lamberta para Motoru dowiozła podwójne zwycięstwo, dając gospodarzom pierwsze prowadzenie w meczu (37:35).
Końcówka należała jednak bezapelacyjnie do „Aniołów”. Torunianie natychmiast odpowiedzieli podwójnym uderzeniem w biegu 14., a oba biegi nominowane wygrali w stosunku 4:2, pieczętując triumf 48:42. To pierwsze zwycięstwo toruńskiego klubu w Lublinie od 1995 roku.
Żużlowy Motor znalazł się pod ścianą – decydujący o awansie do wielkiego finału rewanż odbędzie się w niedzielę, 13 września o godz. 19:30 na Motoarenie w Toruniu, gdzie lublinianie będą musieli odrabiać sześciopunktową stratę.

1 godzina temu














![Niepokojąca przerwa w meczu Polek. Trener rywalek źle się poczuł [WIDEO]](https://i.iplsc.com/-/000N9DNQ31VB0296-C461.jpg)