Czwartoligowe derby dla Radynia

slowopodlasia.pl 2 godzin temu
Huragan Międzyrzec Podlaski – Orlęta Radzyń Podlaski 1:3 (1:1)Bramki: Mielnik 45+1’ - Cudowski 32’, K. Rycaj 82’, Obroślak 90+1’Huragan: Ostapiuk – Kasjaniuk, Mielnik, Bartnikowski (87 Giergun), De Souza, Tymoszuk, Łukanowski, Koryciński (29’ Grzejszczak), Kiryluk, Da Silva, Zduńczyk.Orlęta: Nowak – Miszta, D. Rycaj, Sawicki (71’ Warda), Cudowski (90+’ Borysiuk), Vicente, K. Rycaj. Siudaj (72’ Obroślak), J. Rycaj, Pendel, Gęca. Żółte kartki: Kasjaniuk, Mielnik, De Souza – Miszta. W inauguracji rundy wiosennej IV ligi lubelskiej spotkały się w Międzyrzecu Podlaskim obie nasze drużyny. Gospodarze, już w zasadzie zdegradowani do klasy okręgowej, są na etapie budowania zespołu na przyszłość. Goście walczą o najniższy stopień podium. Wydaje się, iż Hetman Zamość i Lewart Lubartów w tym sezonie są poza zasięgiem pozostałych ekip. Biorąc to pod uwagę, łatwo było wytypować faworyta tego meczu. Pamiętać jednak należy, iż derby rządzą się własnymi prawami.Z okazji 100-lecia klubu Huragan przygotował specjalne jubileuszowe gadżety, które były dostępne podczas sobotnich derbów. Wystarczyło zakupić cegiełkę, do której gadżet dołączone były gratis: 100 zł – jubileuszowa przypinka, 50 zł – jubileuszowy szalik, 20 zł – jubileuszowa smycz do kluczy. To świetna okazja, aby mieć pamiątkę na 100-lecie klubu i jednocześnie wesprzeć Huragan. Sprzedaż będzie trwała podczas kolejnych spotkań. Zgodnie z oczekiwaniami od początku spotkania to goście nadawali ton wydarzeniom na boisku. Przez pierwszą połowę gra toczyła się zdecydowanie na połowie Huraganu. Im bliżej bramki miejscowych były Orlęta, tym więcej chaosu wkradało się w ich poczynania. W 25. minucie Bartłomiej Siudaj z rzutu wolnego strzelił ponad bramką. Mimo to w 32. minucie prowadzenie dla radzynian uzyskał Krzysztof Cudowski, strzałem z dziesięciu metrów.Gdy obie drużyny były już myślami w szatni, w doliczonym czasie gry pierwszej połowy do remisu doprowadził Jacek Mielnik, odbierając piłkę Cezaremu Miszcie i pokonując w sytuacji sam na sam Huberta Nowaka. Do przerwy w Międzyrzecu pachniało niespodzianką.W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. W 57. minucie Karol Rycaj strzelił obok dalszego słupka bramki Patryka Ostapiuka. Trzy minuty później po rzucie rożnym Cudowski uderzył niecelnie głową. Po chwili Dominik Rycaj próbował z ostrego kąta zaskoczyć Ostapiuka, ale bramkarz Huraganu nie dał się pokonać.W 67. minucie Jakub Rycaj oddał strzał na bramkę gospodarzy, który na raty obronił Ostapiuk. Minutę później Huragan przeprowadził kontrę. Mielnik, zamiast podciągnąć bliżej bramki, zdecydował się na strzał z około trzydziestu metrów, który był niecelny.W 73. minucie z linii bramkowej piłkę wybił nowy brazylijski nabytek Huraganu, Da Silva Torete Douglas Samuel. W 82. minucie po rzucie rożnym, w zamieszaniu pod bramką Huraganu, Karol Rycaj skierował piłkę do bramki.W 86. minucie powinna paść trzecia bramka dla Orląt. Z trzydziestu pięciu metrów Marcel Obroślak zdecydował się na strzał. Piłkę szybującą prosto w okienko Ostapiuk wybił na róg interwencją godną największych stadionów świata. Tuż po rozpoczęciu doliczonego czasu gry, po kontrze, wynik meczu ustalił Obroślak po podaniu Karola Rycaja.Do 82. minuty było sensacyjnie, jednak w końcówce Orlęta udowodniły swoją wyższość. Za tydzień radzynianie udadzą się na mecz do Hanny, a Huragan jedzie za miedzę do Łukowa na kolejne derby.Rafał Dudkiewicz, trener Orląt Radzyń Podlaski- To, wbrew pozorom, był trudny mecz – choćby bym powiedział, iż bardzo trudny, mimo iż Huragan w tej lidze zajmuje miejsce, na którym jest, i ma tylko jeden punkt na koncie. To był nasz pierwszy mecz na wiosnę na boisku przeciwnika. Gospodarze specyficznie podeszli do tego spotkania, praktycznie grając jedynie niską obroną i nie wychodząc poza własną połowę. Spowodowało to, iż dość długo męczyliśmy się ze zdobyciem najpierw bramki otwierającej wynik, a później gola na 2:1. Mieliśmy wiele sytuacji, ale bardzo dobry mecz rozegrał bramkarz przeciwnej drużyny. Cieszymy się, iż padła ta bramka na 2:1. Patrząc na przebieg meczu, po prostu zasłużyliśmy na to, by tam zgarnąć trzy punkty. Tak więc na pewno trudny mecz za nami, który kosztował nas wiele wysiłku, ale najważniejsze było, aby zacząć od zwycięstwa – i to zrobiliśmy.
Idź do oryginalnego materiału