Józef Banasiak z ogromną pasją i zaangażowaniem kierował LKS-em Gołuchów przez 25 lat. W tym czasie odegrał kluczową rolę w rozwoju klubu, łącząc funkcję prezesa ze wsparciem sponsorskim. Choć ustąpił ze stanowiska, poprzez firmę „Balux” przez cały czas będzie wspierał drużynę finansowo. Nowym sternikiem został Adam Dymny, a w skład zarządu weszli również Dawid Płaczek i Tomasz Szymkowiak jako wiceprezesi. Podczas uroczystości wyróżniono także trzech zawodników szczególnie zasłużonych dla gołuchowskiego futbolu – Grzegorza Kusia, Mateusza Szkudlarskiego i Krystiana Benuszaka.
Grzegorz Kuś zadebiutował w pierwszym zespole 16. czerwca 1999 roku. W sierpniu 2025 roku rozegrał swój 500. mecz na poziomie IV ligi, a karierę na tym szczeblu zakończył z dorobkiem 509 występów. Ostatni raz pojawił się na boisku podczas meczu z Ostrovią (11. października 2025). Niestety, odniósł wówczas kontuzję i do gry już nie wrócił. Łącznie zanotował 565 ligowych spotkań w barwach LKS-u Gołuchów, co czyni go rekordzistą klubu. Zdobył 43 bramki, w tym 33 w IV lidze.
Mateusz Szkudlarski rozegrał 283 mecze ligowe (228 w IV lidze i 55 w klasie okręgowej), zdobywając 45 bramek, z czego 32 na poziomie IV ligi. Z pewnością ten dorobek byłby jeszcze większy, gdyby nie odniesiona kontuzja, która nie pozwoliła zawodnikowi na powrót na boisko. Ostatni raz wystąpił 30. sierpnia ubiegłego roku w meczu z Wartą Międzychód, w którym wpisał się na listę strzelców.
Najskuteczniejszym z wyróżnionych zawodników jest Krystian Benuszak. Wychowanek Stali Pleszew do Gołuchowa zawitał w okresie 2016/2017. Zdobył wówczas 18 bramek w 23 meczach, przyczyniając się do powrotu drużyny do IV ligi. Na tym poziomie rozgrywkowym strzelił 134 gole w 159 spotkaniach, wyraźnie dystansując Romana Latańskiego. Tak znakomitego strzelca LKS Gołuchów raczej jeszcze długo mieć nie będzie.
Sam mecz był wyrównanym widowiskiem. O zwycięstwie wicelidera IV ligi zadecydował precyzyjny strzał Kamila Janika sprzed linii pola karnego. Gołuchowianie ambitnie dążyli do odwrócenia losów potyczki, ale zabrakło im nieco szczęścia i skuteczności. Najbliższe powodzenia były dwa uderzenia głową Pawła Kusza. W pierwszym przypadku fenomenalną interwencją popisał się bramkarz Mieszka. Za drugim razem piłka o centymetry ominęła gnieźnieńską bramkę.
LKS GOŁUCHÓW – MIESZKO GNIEZNO 0:1 (0:1)
SKŁAD
LKS Gołuchów: Michał Stefaniak, Mikołaj Wyborny, Marcin Wandzel, Filip Morkowski Ż, Łukasz Śmiatacz (87’ Wojciech Kidoń), Miguel Alejandro Abonia Vélez (65’ Paweł Stempień), Karol Latusek Ż (70’ Dawid Głowacki Ż), Patryk Kieliba, Filip Banasiak (82’ Spartak Tsyliuryk), Paweł Kusz (75’ Remigiusz Pastucha), Piotr Dolata
BRAMKA
0:1 – Kamil Janik (40’)
PRZECZYTAJ TAKŻE: Nie do zatrzymania! Filip Sójka znowu mistrzem Polski

2 godzin temu







