– Czy coś się dzieje w sprawie drogi w Samarzewie? – pytał radny Przemysław Dropiński.
Od kilku miesięcy nie udaje się rozstrzygnąć przetargu na przebudowę drogi w Samarzewie. Pierwszy miał miejsce w lipcu. Postępowanie zostało unieważnione, bo najtańsza oferta znacznie przewyższyła kwotę, jaką powiat zamierza wydać na inwestycję. Budżet na ten cel opiewa na 1 mln zł, a najtańsza oferta w pierwszym przetargu wyniosła ponad 2 mln zł. W wrześniu odbył się drugi przetarg. Najniższa oferta spadła do 1,6 mln zł, ale to przez cały czas było zdecydowanie więcej, niż kwota przeznaczona na inwestycję. Dlatego drugi przetarg również został unieważniony.
– Czy coś się dzieje w sprawie drogi w Samarzewie? – na poniedziałkowym posiedzeniu komisji oświaty i spraw społecznych pytał radny Przemysław Dropiński.
Wicestarosta Piotr Kowalski zapowiada ogłoszenie kolejnego przetargu.
– Czy nie jest zasadnym zwiększenie przeznaczonej kwoty? – pytał radny Dropiński.
Władze powiatu mają jednak inny plan. Zabezpieczonej kwoty nie chcą zmieniać, ale planują skrócenie odcinka, który miałby został przebudowany. – Tona masy asfaltowej kosztowała niedawno 2,9 tys. zł, teraz kosztuje 4,5 tys. zł – wyliczał wicestarosta
– Tylko iż w przyszłym roku będzie kosztować 6 tysięcy – przewiduje radny.
– A może z powrotem 3 tysiące – odpowiadał wicestarosta dodając, iż kolejny przetarg ma zostać ogłoszony w ciągu miesiąca. jeżeli udałoby się go rozstrzygnąć i jeżeli pozwoli pogoda, prace miałyby ruszyć jeszcze w tym roku. Przebudowany ma być odcinek od strony powiatu wrzesińskiego. – Tam jest najgorzej – ocenia wicestarosta.

6 godzin temu














