Kierowcy mają coraz mniej czasu w tańsze tankowanie? Wszystko wskazuje na to, iż po świętach ceny paliw gwałtownie wzrosną, a olej napędowy może zbliżyć się do granicy 8 zł za litr. Decyzje zapadające na światowych rynkach zaczynają uderzać także w polskie portfele.

Fot. Warszawa w Pigułce
Spokojne ceny to już przeszłość
Ostatnie tygodnie dawały chwilę oddechu. Paliwa potaniały, a wielu kierowców przyzwyczaiło się do niższych stawek przy dystrybutorach. Benzyna 95 utrzymywała się w okolicach 6,19 zł, a diesel około 7,57 zł.
To jednak końcówka tego trendu. Wskaźniki na rynkach paliw już rosną i pokazują jasno: podwyżki są tylko kwestią czasu.
Światowe napięcia podbijają ceny
Kluczowy wpływ ma sytuacja międzynarodowa. Jak wskazują analizy rynkowe, ceny ropy znów rosną i zbliżają się do poziomu około 110 dolarów za baryłkę.
Do tego dochodzą zakłócenia transportu surowców. Ruch tankowców w rejonie cieśniny Ormuz wyraźnie spadł. To jeden z najważniejszych szlaków dostaw ropy na świecie. Mniejsza liczba transportów oznacza jedno – presję na wzrost cen.
Każdy taki ruch natychmiast odbija się na stacjach paliw w Europie, w tym w Polsce.
Diesel najbardziej zagrożony
Największe podwyżki dotkną kierowców aut z silnikiem Diesla. To właśnie ten rodzaj paliwa drożeje najszybciej.
Analitycy rynku paliw wskazują, iż ceny produktów naftowych wzrosły ostatnio choćby o 15 proc. Tak duża zmiana zwykle gwałtownie przenosi się na ceny detaliczne.
Dlatego scenariusz, w którym diesel kosztuje 8 zł za litr, przestaje być tylko prognozą. To realna perspektywa najbliższych dni.
Polska jeszcze „tania”, ale to się skończy
Na tle Europy Polska wciąż wygląda korzystnie. Średnia cena diesla w Unii Europejskiej przekracza już 8,50 zł, a benzyny ponad 7,60 zł.
To efekt wcześniejszych obniżek podatków i działań osłonowych. Problem w tym, iż ten bufor się kończy. Gdy zapasy paliw kupionych po niższych cenach się wyczerpią, stacje zaczną podnosić ceny.
LPG też drożeje
Nie tylko benzyna i diesel idą w górę. Również kierowcy korzystający z autogazu widzą podwyżki.
Średnia cena LPG wynosi już około 3,80 zł i rośnie. Jeszcze rok temu było to kilka ponad 3 zł. To pokazuje, jak gwałtownie zmienia się sytuacja na rynku.
Jeśli planujesz wyjazd lub codziennie korzystasz z auta, warto działać od razu. Różnice cen mogą być odczuwalne już w najbliższych dniach.
Tankowanie teraz może oznaczać realną oszczędność. Przy pełnym baku różnica może sięgnąć kilkunastu złotych, a przy częstych podróżach – znacznie więcej.
W kolejnych tygodniach kierowcy będą musieli liczyć się z wyższymi kosztami dojazdów, transportu i codziennego życia. Bo droższe paliwo to nie tylko rachunek na stacji, ale też wzrost cen wielu innych produktów.

1 godzina temu




![Stawiają na wiatr i słońce. MPK będzie samemu wytwarzać prąd do ładowania „elektryków” [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/04/MPK-Swidnica-budowa-instalacji-OZE-2026.03-04-6.jpg)




