Damian Rasak - były zawodnik Górnika, który w Trójkolorowych barwach wystąpił 66 spotkaniach, wrócił do Polski po sezonie na Węgrzech. Nowy nabytek GKSu Katowice dostał od trenera 30 minut w derbowym spotkaniu ze swoim dawnym klubem i to jego drużyna miała okazję wyjść z tarczą z tego trudnego meczu.
Na gorąco pomocnik ocenił zwycięstwo oraz to jak czuje się w obecnym zespole - Oczywiście cieszę się z tych trzech punktów, ponieważ sytuacji wiemy, jaka była sytuacja w tabeli przed tym meczem. Mieliśmy 27 punktów i ta przewaga nad strefą spadkową była bardzo mała. Także dla nas ogromnie dużo ważyły te trzy punkty i z tego się bardzo cieszę, ale gram w Katowicach i teraz liczą się dla mnie występy w tych barwach - twierdzi urodzony w Toruniu piłkarz.
Były piłkarz Wisły Płock, Miedzi Legnica czy Bari do tej pory dwukrotnie uczestniczył w Śląskim Klasyku, oba te mecze w barwach zespołu z Zabrza wygrał. Tym razem role się odwróciły a sam pomocnik kontynuował passę derbowych zwycięstw. Swoją karierę w biało-niebiesko-czerwonym trykocie wspomina bardzo ciepło - Zwycięstwo smakuje trochę dziwnie, bo nie ukrywam, iż sentyment do Górnika mam ogromny. Będę zawsze trzymał kciuki za Górnika. Oglądałem praktycznie każdy ich mecz i to się nie zmieni, można powiedzieć, iż cały czas będę kibicem Górnika Zabrze - mówi 30-latek.
Zapytany o szczegóły swojego transferu do Polski nie krył podziwu do podejścia katowiczan - Nie wiem, jakim cudem to nigdzie nie wyszło, bo specjalnie się z tym nie kryliśmy. Natomiast widać, iż w GKS-ie Katowice ten przepływ informacji mają bardzo skrupulatny dlatego pewnie te plotki nie wyszły. Działo się to bardzo dynamicznie, bardzo szybko. Praktycznie w pięć dni dograliśmy ten transfer, więc choćby pewnie nie było czasu, żeby ktoś mógł podchwycić ten temat - zakończył były gracz Górnika.
Poniżej pełny materiał z rozmowy z Damianem Rasakiem:
Źródło: Roosevelta81.pl / Czwarta Trybuna Podcast
Foto: Roosevelta81.pl
















