Sto nowych pitników, ogólnodostępne miejsca chłodu, odbudowa miejskich basenów oraz stworzenie pierwszego w Krakowie „Cooling Parku” – to najważniejsze elementy programu Darii Gosek-Popiołek. Kandydatka na prezydenta Krakowa przekonuje, iż miasto musi zacząć traktować fale upałów jako poważne zagrożenie dla zdrowia mieszkańców, a nie jedynie sezonową niedogodność.
Wysokie temperatury coraz mocniej dają się we znaki krakowianom. Problem jest szczególnie odczuwalny w gęsto zabudowanych częściach miasta, gdzie dominują betonowe nawierzchnie, brakuje drzew i zacienionych miejsc, a nagrzane budynki oraz ulice oddają ciepło jeszcze długo po zachodzie słońca.
Zdaniem Darii Gosek-Popiołek Kraków nie jest odpowiednio przygotowany na konsekwencje zmieniającego się klimatu. Kandydatka na urząd prezydenta miasta przedstawiła pakiet działań, które mają poprawić komfort i bezpieczeństwo mieszkańców podczas kolejnych fal upałów.
– Każde kolejne lato pokazuje, iż Kraków nie jest przygotowany na zmieniający się klimat. Mieszkańcy nie potrzebują kolejnych diagnoz, ale konkretnych działań, które sprawią, iż w mieście będzie można normalnie żyć także podczas największych upałów – podkreśla Daria Gosek-Popiołek.
Wisła ma ponownie służyć mieszkańcom
Jednym z najważniejszych punktów programu jest lepsze wykorzystanie potencjału Wisły i terenów nadrzecznych. Gosek-Popiołek zapowiada działania na rzecz poprawy jakości wody poprzez ograniczenie lokalnych źródeł zanieczyszczeń, a także stopniową przebudowę bulwarów.
W miejsce kolejnych betonowych powierzchni miałyby pojawić się drzewa, zieleń oraz zacienione przestrzenie wypoczynkowe. W dalszej perspektywie miasto miałoby rozpocząć przygotowania do utworzenia bezpiecznych kąpielisk rzecznych, wzorowanych na rozwiązaniach funkcjonujących w innych europejskich metropoliach.
– Wisła jest największym naturalnym skarbem Krakowa. Zamiast odwracać się od niej plecami, powinniśmy zrobić wszystko, aby ponownie stała się miejscem wypoczynku i ochłody dla mieszkańców – przekonuje kandydatka.
Pierwszy krakowski „Cooling Park”
Kolejna propozycja zakłada stworzenie pilotażowego miejskiego parku chłodu. Byłaby to specjalnie zaprojektowana przestrzeń z dużą liczbą drzew, dostępem do wody, zacienieniem, retencją oraz rozwiązaniami poprawiającymi naturalne przewietrzanie.
Projekt miałby być wzorowany między innymi na podobnych przedsięwzięciach realizowanych w Wiedniu. Według pomysłodawców jego uruchomienie nie wymagałoby kosztownych i zaawansowanych technologii. najważniejsze znaczenie miałoby odpowiednie zagospodarowanie zieleni, ograniczenie powierzchni betonowych i zatrzymywanie wody opadowej.
Sto nowych pitników i sieć miejsc chłodu
Program przewiduje również montaż stu nowych pitników w najbardziej uczęszczanych częściach Krakowa. Ich lokalizacje miałyby zostać wybrane wspólnie z mieszkańcami. Urządzenia mogłyby być przystosowane zarówno do potrzeb ludzi, jak i zwierząt, a ich wygląd projektowaliby lokalni artyści.
Drugim elementem ma być stworzenie ogólnodostępnej sieci miejsc chłodu. W czasie największych upałów rolę takich punktów pełniłyby klimatyzowane biblioteki, domy kultury, urzędy oraz inne budynki komunalne.
Informacje o ich lokalizacji byłyby publikowane między innymi na przystankach, w pojazdach komunikacji miejskiej, urzędach i miejskich kanałach informacyjnych.
– Biblioteki, domy kultury czy klimatyzowane budynki publiczne powinny być naturalnymi miejscami schronienia przed wysoką temperaturą. Każdy krakowianin powinien wiedzieć, gdzie może się ochłodzić – mówi Gosek-Popiołek.
Powrót miejskich basenów
Kandydatka zapowiada także analizę możliwości przywrócenia do użytkowania zamkniętych basenów odkrytych. W ostatnich kilkunastu latach z mapy Krakowa zniknęły między innymi Krakowianka, Polfa, Wisła i Cracovia.
Według Gosek-Popiołek w części tych lokalizacji przez cały czas istnieje infrastruktura, która po przeprowadzeniu modernizacji mogłaby ponownie służyć mieszkańcom.
– Latem dostęp do miejsc, w których mieszkańcy mogą bezpiecznie wypocząć i się schłodzić, powinien być elementem miejskiej infrastruktury, a nie luksusem – zaznacza posłanka.
Mniej betonu, więcej drzew i fotowoltaiki
Ostatni filar przedstawionego programu dotyczy ograniczania skutków miejskiej wyspy ciepła. Miasto miałoby wspierać wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe w zazielenianiu elewacji budynków. Pnącza i zielone ściany nie tylko poprawiają wygląd obiektów, ale również ograniczają ich nagrzewanie.
Samorząd miałby także zachęcać właścicieli dużych parkingów przy centrach handlowych i prywatnych firmach do sadzenia drzew, stosowania nawierzchni przepuszczalnych oraz budowy zadaszeń wyposażonych w instalacje fotowoltaiczne.
Takie konstrukcje zapewniałyby cień samochodom i pieszym, a jednocześnie umożliwiałyby produkcję energii elektrycznej.
– Każdy nowy metr betonu będzie pogłębiał problem upałów. Każde nowe drzewo, zielona ściana czy zadaszony parking z fotowoltaiką będą sprawiały, iż Kraków stanie się bardziej odporny na zmiany klimatu – podkreśla Daria Gosek-Popiołek.
Jej propozycje obejmują również rozwijanie lokalnej energetyki odnawialnej i tworzenie spółdzielni energetycznych, w ramach których mieszkańcy, wspólnoty oraz samorząd mogliby wspólnie produkować i wykorzystywać energię.
Grzegorz Górski

13 godzin temu











