Dawid Kacprzyk zrezygnował z mandatu. Jakim był radnym Ursusa?

1 godzina temu

Z informacji przekazanych Polskiemu Radiu RDC wynika, iż Dawid Kacprzyk był nieobecny na siedmiu posiedzeniach sesji rady dzielnicy Ursus w latach 2024–2026. Były radny miał usprawiedliwiać swoje nieobecności drogą elektroniczną, a z ich powodu jego dieta (wypłacane świadczenie) nie została uszczuplona. Dawid Kacprzyk jako radny Ursusa zarobił ponad 52 tys. złotych. Lekarz jest w centrum medialnej afery, która wybuchła po opublikowaniu jego oświadczenia majątkowego. Z dokumentu wynika, iż w 2025 roku 29-letni lekarz-rezydent w trakcie specjalizacji, a także były radny i członek Koalicji Obywatelskiej, miał w rok zarobić około 1,6 mln złotych.

Dawid Kacprzyk zrezygnował

Lekarz Dawid Kacprzyk zrezygnował z funkcji radnego dzielnicy Ursus w czwartek 18 czerwca. Poinformowała o tym wiceprzewodnicząca klubu radnych KO w radzie Warszawy Anna Auksel-Sekutowicz. Jak przekazała, Kacprzyk swoją rezygnację złożył pisemnie przewodniczącemu rady dzielnicy Ursus Dariuszowi Pastorowi.

Szef stołecznego samorządu lekarskiego poinformował natomiast, że Dawid Kacprzyk złożył wniosek o zawieszenie w prawach członka Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie do czasu zakończenia postępowania przez naczelnego rzecznika odpowiedzialności zawodowej lekarzy. – Wniosek zostanie rozpatrzony podczas rady 1 lipca – przekazał dr Drobniak.

Według doniesień medialnych koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus Dawid Kacprzyk, miał w trakcie specjalizacji zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln złotych. Opinię publiczną oburzyła również informacja, iż na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy KO mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.

We wtorek Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w KO. Jak informowaliśmy natomiast w środę, stracił też pracę w Szpitalu Południowym. Kacprzyk miał również zawiesić swoje dyżury w Szpitalu Bródnowskim, w którym również jest zatrudniony.

Radni chcą nadzwyczajnej sesji rady miasta

W czwartek 18 czerwca radni Prawa i Sprawiedliwości, Miasto Jest Nasze i reprezentant Konfederacji złożyli wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji rady miasta w sprawie sytuacji w Szpitalu Południowym oraz lekarza i radnego Dawida Kacprzyka, byłego już koordynatora tamtejszego SOR-u. W proponowanym porządku obrad miałaby znaleźć się informacja prezydenta Warszawy o wynikach kontroli przeprowadzonej przez ratusz w Szpitalu Południowym, w tym o okolicznościach zatrudnienia radnego KO Dawida Kacprzyka, a także weryfikacji faktycznie przepracowanych godzin przez lekarzy, z którymi były zawarte umowy.

Radni chcą także dowiedzieć się, w jaki sposób rozliczane są godziny pracy lekarzy zatrudnionych w miejskich szpitalach oraz jakie są zasady funkcjonowania tzw. VIP Roomu oraz przyspieszonej ścieżki przyjęć w Szpitalu Południowym. Opozycja chce też dymisji wiceprezydenta Warszawy i odpolitycznienia rad nadzorczych miejskich szpitali.

Pod wnioskiem o zwołanie nadzwyczajnej sesji podpisali się m.in. Jan Mencwel i Marta Szczepańska z MJN, radni PiS: Dariusz Figura, Christian Młynarek, Alicja Żebrowska, Barbara Socha oraz reprezentujący Konfederację radny Maciej Binkowski.

Idź do oryginalnego materiału