Bezpłatna opieka stomatologiczna wciąż budzi wiele pytań, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach województwa lubelskiego. Czy wizyta u dentysty na NFZ oznacza długie czekanie? Czy dostępne zabiegi są wystarczające? I przede wszystkim – czy mimo refundacji warto inwestować w profilaktykę?Jak dowiedzieliśmy się w NFZ, każda osoba ubezpieczona ma prawo do bezpłatnego leczenia stomatologicznego, a skierowanie na taką wizytę nie jest wymagane. - Do dentysty nie jest potrzebne skierowanie. Żeby skorzystać z opieki stomatologicznej na NFZ, trzeba udać się do gabinetu, który ma podpisaną umowę z Lubelskim Oddziałem Wojewódzkim NFZ. Więcej informacji na temat tego, co dokładnie przysługuje pacjentom u dentysty na NFZ można znaleźć w poradniku pacjenta na temat leczenia stomatologicznego: https://www.nfz.gov.pl/aktualnosci/aktualnosci-centrali/poradnik-pacjenta-stomatolog-na-nfz-co-ci-przysluguje,8573.html - wyjaśnia Małgorzata Bartoszek rzecznik prasowy NFZ-u. Ile się czeka na wizytę? Kolejki w regionie Z danych przekazanych przez poszczególne placówki medyczne do Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ wynika, iż średni rzeczywisty czas oczekiwania na wizytę stomatologiczną w województwie lubelskim w listopadzie wynosił 10 dni. Wystarczy odnaleźć gabinet, który posiada kontrakt z funduszem. W całym terenie obejmującym Chełm, Krasnystaw, Włodawę, Białą Podlaską i Zamość takich miejsc jest łącznie 203. To w nich można wyleczyć próchnicę, usunąć ząb, uzyskać znieczulenie, wykonać przegląd czy - w przypadku dzieci - skorzystać z fluoryzacji, lapisowania, lakowania bruzd i wielu usług, które nie wymagają żadnych dopłat.PRZECZYTAJ TEŻ: Matki, które same są jeszcze dziećmi. Najmłodsza rodziła w Zamościu, a miała 14 lat...Co ważne, co prawda średni czas oczekiwania na wizytę stomatologiczną w województwie lubelskim to około 10 dni, choć w poszczególnych powiatach wygląda to różnie. Najdłużej - choćby 43 dni - czekają pacjenci z Białej Podlaskiej i powiatu bialskiego. W Chełmie i okolicy - około 24 dni. W powiecie krasnostawskim - 13 dni, a w samym Krasnymstawie już tylko 3. We Włodawie dentysta na NFZ przyjmuje pacjentów praktycznie na bieżąco, a w Zamościu czas oczekiwania wynosi zaledwie jeden dzień. Co istotne - w przypadku ostrego bólu pomoc należy się pacjentowi tego samego dnia. Trzeba o tym pamiętać, szczególnie wtedy, gdy jesteśmy odsyłani lub słyszymy, iż terminów nie ma.- Adresy gabinetów stomatologicznych, w których za darmo można wyleczyć zęby, są dostępne na stronie internetowej Oddziału: w wyszukiwarce Gdzie się leczyć w zakładce „Przychodnie i szpitale" – leczenie stomatologiczne - dodaje Małgorzata Bartoszek. Dentobus – stomatologia, która dojeżdża do dzieciDla najmłodszych pacjentów dodatkową formą opieki są mobilne gabinety, tzw. dentobusy.- Dentobus to mobilny gabinet dentystyczny, w którym dzieci i młodzież do 18 roku życia mogą korzystać z bezpłatnego leczenia stomatologicznego. Zaletą mobilnych gabinetów jest to, iż dojeżdżają do mniejszych miejscowości, często parkują bezpośrednio przy szkołach i przedszkolach. W województwie lubelskim w pierwszej połowie 2025 roku ponad 3 tysiące 200 dzieci skorzystało z leczenia w dentobusie. Harmonogram postoju dentobusa w naszym województwie można znaleźć na stronie internetowej Lubelskiego Oddziału NFZ - wyjaśnia Małgorzata Bartoszek. Czy mieszkańcy naszego regionu dbają o zęby? O codziennej praktyce i nawykach pacjentów mówi lekarz stomatolog Anna Urbankiewicz? - Mam wrażenie, iż dziś pacjenci rzadziej przychodzą dopiero z bólem. Świadomość rośnie, choć wciąż zdarzają się osoby, które czekają tak długo, iż ból staje się nie do wytrzymania. Najczęściej są to pacjenci z dentofobią, którzy boją się wizyty bardziej niż konsekwencji zwlekania - wyjaśnia dentystka jednej z chełmskich przychodni dentystycznych. foto: dikushin/FreepikMit: „Zębów mlecznych nie trzeba leczyć”Pierwsze spotkanie z dentystą powinno nastąpić już około drugiego, trzeciego roku życia. Takie wizyty adaptacyjne pozwalają ocenić stan zębów mlecznych, a także zapobiec problemom ze zgryzem czy próchnicą. Przy okazji naszej rozmowy obala jeden z najpopularniejszych mitów: iż zębów mlecznych nie trzeba leczyć. - To bardzo szkodliwe przekonanie. Zęby mleczne mają ogromny wpływ na rozwój twarzoczaszki, a także na to, jak wyrosną zęby stałe. I co ważne: zęby mleczne bolą tak samo, są unerwione jak każdy inny ząb - wyjaśnia Anna Urbankiewicz. Według niej kluczem do zdrowia jamy ustnej jest profilaktyka. Regularne kontrole i higienizacja jamy ustnej - najlepiej dwa razy do roku - mogą uchronić pacjenta przed leczeniem kanałowym, które bywa kosztowne i czasochłonne. PRZECZYTAJ: Przyszli pomagać przy zarybianiu jeziora. Chcieli ukraść 40 kilogramów szczupakaO profilaktyce rozmawialiśmy także z dyplomowaną higienistką stomatologiczną, która od 20 lat pracuje zarówno w gabinecie refundowanym przez NFZ, jak i prywatnym. Jak podkreśla, największym problemem wciąż jest brak wiedzy o tym, jak prawidłowo myć zęby i to mimo szerokiej dostępności szczoteczek, past czy płukanek.– Szczoteczka nie ma instrukcji obsługi. A metod szczotkowania jest wiele - w zależności od rodzaju szczoteczki czy stanu dziąseł. Pacjentom po prostu brakuje świadomości, jak tego używać – mówi.Zwraca również uwagę, iż wybór szczoteczki należy dopasować indywidualnie – do wieku, sprawności manualnej, stanu przyzębia, a choćby uczucia komfortu.PRZECZYTAJ: Szpitale przekładają operacje. W kasie NFZ brakuje miliardów złotych– jeżeli ktoś potrafi, to choćby manualną szczoteczką dokładnie doczyści zęby. Ale niektórzy lepiej radzą sobie z elektryczną, która wykonuje ruch za nich. Ważne, by używać szczoteczki miękkiej i docierać blisko dziąsła, bo tam najczęściej zbiera się płytka. Dopóki dziecko nie opanuje tak sprawnie ruchów ręki, by pisać, rodzic powinien mu myć zęby. A choćby później warto to kontrolować. Dziecko nie zawsze widzi każdą powierzchnię zęba – tłumaczy higienistka.foto: wavebreakmedia_micro/freepikNitkowanie i lakowanie – małe nawyki, duża różnicaPodkreśla też, iż nitkowanie to element absolutnie kluczowy, często pomijany choćby tam, gdzie rodzice dbają o higienę. Już u 7- czy 8-latków, gdy wyrzynają się stałe zęby sieczne, nitka dentystyczna powinna stać się standardem.– Widzę, iż coraz więcej z nich naprawdę chce dbać o zęby dzieci. Ale wśród dorosłych, zwłaszcza starszych, ta świadomość wciąż jest bardzo niska. Pacjenci często nie wiedzą, iż choroby ogólne, jak cukrzyca, wymagają wzmożonej dbałości o higienę jamy ustnej. Ludzie wciąż nie mają świadomości, iż wizyty kontrolne i profilaktyka są tańsze i mniej bolesne niż leczenie kanałowe czy ekstrakcja. Najczęściej przychodzą dopiero wtedy, gdy coś się dzieje - dodaje. Regularne wizyty, świadomy wybór szczoteczki, nitkowanie, lakowanie zębów u dzieci – to nie kosztowne zabiegi, ale proste nawyki, które pozwalają uniknąć bólu, skomplikowanego leczenia i utraty zębów. Jak podkreślają specjaliści, najważniejsza część profilaktyki odbywa się nie w gabinecie, ale w domu - przed lustrem, dwa razy dziennie, przez kilka minut. Bo zdrowy uśmiech nie jest kwestią szczęścia, ale konsekwencji. Wizyta kontrolna, choćby krótka, może oszczędzić ból, stres i duże wydatki. Zęby naprawdę wolą, kiedy interesujemy się nimi nie dopiero wtedy, gdy bolą.