Derby Bielska-Białej pomiędzy Rekordem a Podbeskidziem dostarczyły sporo emocji. Po zaciętej rywalizacji gospodarze wygrali 2:1.
W pierwszej połowie było sporo walki, ale klarownych sytuacji jak na lekarstwo. Kibice obejrzeli piłkarskie szachy, w które jednak lepiej grali goście. W 8. minucie Krzysztof Kolanko mógł dać “Góralom” prowadzenie, ale przegrał pojedynek z golkiperem Rekordu Wiktorem Kaczorowskim. Co się odwlecze, to nie uciecze i w 20. minucie Krzysztof Kolanko wiedział jak trafić do siatki, skutecznie dobijając zatrzymany przez bramkarza strzał Oskara Tomczyka. W 45. minucie szansę na gola miał Dalibor Takáč, ale z jego próbą Wiktor Kaczorowski sobie poradził.
Po zmianie stron Dalibor Takáč mógł podwyższyć wynik, ale minimalnie chybił z rzutu wolnego. Nieskuteczność Podbeskidzia gospodarze ukarali w 63. minucie gry, gdy Dawid Mazurek doprowadził do remisu. Kolejne szanse Oskara Tomczyka, Lucjana Klisiewicza i dwie Marcina Urynowicza po stronie “Górali” nie przyniosły rezultatu bramkowego, bo albo zawodnicy TSP uderzali niecelnie, albo świetnie bronił Wiktor Kaczorowski. Brak skuteczności zemścił się na gościach w 85. minucie, gdy do siatki trafił Jakub Kempny, dając prowadzenie biało-zielonym. W końcówce Wojciech Słomka był bliski wyrównania, ale znów Wiktor Kaczorowskie nie dał się zaskoczyć i mecz zakończył się wygraną “Rekordzistów” 2:1.
Rekord Bielsko-Biała – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1 (0:1)
1:0 Krzysztof Kolanko (20′)
1:1 Dawid Mazurek (63′)
2:1 Jakub Kempny (85′)


2 godzin temu







![Były piłkarz Legii bohaterem w Grecji. Uratował punkt swojej drużynie [WIDEO]](https://i.wpimg.pl/1280x/sportowefakty.wp.pl/images/sportowefakty1200.png)






