Derby dla Chełma! Sensacja w Plus Lidze

wschodni24.pl 5 godzin temu

To był drugi wspólny mecz w Plus Lidze Bogdanki LUK Lublin i InPost ChKS Chełm. Bogdanka przystępowała do spotkania opromieniona zwycięstwem w Pucharze Polski, natomiast Chełm, po ostatnim fatalnym występie z Cuprum Stilon Gorzów, gdzie drużyna wyglądała jakby dopiero co się zebrała grupa amatorów, żeby sobie pograć w lidze TKKF, chciała zmazać plamę z ostatniego występu.

Zdecydowanym faworytem tej potyczki był zespół Bogdanki LUK Lublin. Jest to drużyna budowana z wizją oraz mająca Stefana Antigę – trenera z wielkim dorobkiem, który ma w CV zdobycie mistrzostwa świata z drużyną Polski. Początek meczu zapowiadał się niezwykle ciekawie, bowiem LUK Lublin wystawił drugi skład. Trener dał odpocząć wszystkim swoim zawodnikom, którzy grali w Pucharze Polski. Mimo nerwowego początku siatkarzy InPostu i czterech kolejnych błędów własnych drużyna z Chełma utrzymywała prowadzenie dwu, trzy punktowe. Bardzo dobrze rozdzielał piłki Blankenau. Z dużą skutecznością atakował Kapica, Swodczyk dołożył swoje na zagrywce. Cała drużyna z Chełma bardzo dobrze zagrywała, a przede wszystkim odrzucała zagrywką od siatki. Antiga nie reagował nerwowo, nie dokonywał zmian, mimo utrzymującej się punktowej przewagi Chełma. W końcówce rewelacyjne zagrywki Swodczyka i dwa kolejne asy spowodowały, iż zespół z Chełma powiększył swoją z przewagę do pięciu punktów. Set zakończył się zwycięstwem Chełma 21:17. Drugi set zaczął się od festiwalu błędów drużyny chełmskiej. W pewnym momencie na siedem zdobytych punktów Lublina sześć to błędy własne ChkS. Rozgrywający przestał grać do atakującego Kapicy, w całym secie dostał on 6 czy 7 piłek, mimo iż w pierwszym secie atakował prawie bezbłędnie. Drużyna Lubelska grała w miarę poprawnie i to wystarczyło, by set zakończył się ich zwycięstwem 21:20. Trzeci set to falująca gra zespołu z Chełma i utrzymująca się przewaga zespołu z Lublina, aż do momentu, gdy set wszedł w decydującą fazę. Kilka punktów z rzędu przy zagrywce Pawła Rusina, który pojawił się w miejsce słabo grającego Esfandiar, i ataki Kapicy sprawiły, iż jeden punkt stał się już zdobyczą beniaminka. Chełmianie w końcu poczuli, iż mogą wywalczyć zwycięstwo w całym meczu. Czwarty set to nerwowa gra Bogdanki, która w dalszym ciągu grała drugim składem. Zmiany na pozycjach Rusin za Esfandiara oraz Fastelland za Swodczyka przyniosły rezultat. Bardzo dobra gra Kapicy, o którym przypomniał sobie Blankenau, przyniosła sensację. Beniaminek skazywany na pożarcie wykorzystał ten jeden jedyny moment, w którym mógł wygrać z najlepszą w tej chwili drużyną w kraju – Bogdanką. Po niezwykle emocjonującej końcówce, gdzie cztery piłki meczowe z rzędu drużyna z Chełma przegrała, ostatecznie cały set wygrała na przewagi 29:27. Mecz wygrany przez InPost 1:3. Wygrana sensacyjna beniaminka z liderem tabeli może mieć duże znaczenie jesli chodzi o przyszłość biało-zielonych w Plus Lidze.

Brawo dla Chełma za odwagę, ambicje i wolę walki. Trzeba też też pochwalić trenera Andrzejewskiego, który bardzo mądrze poprowadził zespół i dokonywał trafnych, przemyślanych zmian, które w rezultacie dały zwycięstwo z Bogdanką. I nie ma znaczenia, iż Bogdanka grała w części rezerwowymi. Liczą się 3 pkt.

Idź do oryginalnego materiału