Derby dla Padwy

skafander.info 1 godzina temu

W 16. kolejce Ligi Centralnej, na własnym parkiecie, Padwa Zamość pokonała AZS AWF Biała Podlaska 36:27.

Padwa Zamość – AZS AWF Biała Podlaska 36:27 (16:14)

Padwa: Gawryś, Dragan – Szeląg 5, Wleklak 5, Bielko 4, Małecki 4, Morawski 3, Golański 3, Florkiewicz 3, Porębski 3, Bączek 3, Adamczuk 2, Szymański 1, Fugiel, Kawka, Skiba.

AZS: Adamiuk, Kwiatkowski, Solnica – Antoniak 7, Szendzielorz 6, Tarasiuk 5, Wierzbicki 4, Lewalski 2, Burzyński 1, Lewandowski 1, Reszczyński 1, Błaszczak, Chepycha, Grzenkowicz, Rutkowski, Trela.

Był to pierwszy domowy mecz ligowy Padwy w 2026 roku, a zarazem niezwykłe derby województwa lubelskiego. Trener, Dzmitry Tsikhan, wcześniej prowadził zespół z Białej Podlaskiej, natomiast jego vis-à-vis, Łukasz Kandora, był jego podopiecznym. W składzie Padwy po blisko trzymiesięcznej przerwie znalazł się Karol Małecki, były zawodnik AZS-u AWF Biała Podlaska. Popularny „Rambo”, jak się okazało, miał znaczący wpływ na wynik meczu.

Początek spotkania oraz cała pierwsza połowa dostarczyły wielu emocji. Mecz był wyrównany, a prowadzenie wielokrotnie przechodziło z rąk do rąk. Żadna z drużyn nie zdołała jednak odskoczyć na więcej niż dwie bramki. W 19. minucie na tablicy widniał wynik 7:9, ale z czasem worek z bramkami zaczął się rozwiązywać. Od około 20. minuty Padwa zaczęła kontrolować przebieg spotkania. W 22. minucie w bramce gospodarzy pojawił się znakomicie dysponowany Alan Dragan, który okazał się kolejnym bohaterem meczu. Po raz kolejny w tym sezonie pokazał, iż potrafi grać na najwyższym poziomie. Pierwsza połowa zakończyła się dwubramkowym prowadzeniem Padwy (16:14).

Po przerwie emocji było nieco mniej. Goście źle weszli w drugą połowę, a w 32. minucie Oliwier Błaszczak został ukarany czerwoną kartką za faul. W 36. minucie, po bramce Błażeja Golańskiego, Padwa prowadziła już prowadzenie 18:15. Sytuacja zmieniła się, gdy na boisko po raz kolejny wszedł Karol Małecki, co zapoczątkowało całkowitą dominację gospodarzy. W 46. minucie, po jego trafieniu, gospodarze prowadzili już 24:20 i systematycznie zaczęli powiększać przewagę. W 54. minucie Kuba Wleklak zdobył bramkę na 29:22. Ostateczny wynik spotkania ustalił Jan Florkiewicz, trafiając na 36:27.

Źródło i fot. Facebook/Padwa Zamość

Idź do oryginalnego materiału