Dla piłkarzy Korony Piaski to nie było spacerek

1 godzina temu

Meczem z rezerwami Polonii Leszno sezon zainaugurowany został w Piaskach. W sobotę na ławce trenerskiej zadebiutował w oficjalnym spotkaniu Dawid Cubal, który zmienił na tym stanowisku Piotra Garbarka po spadku z czwartej ligi. Czy w związku z tym trener czuł jakąś dodatkową presję? Jak powiedział po meczu, był spokojny.

https://gostynska.pl/sport/dabroczanka-pepowo-grala-z-przewaga-jednego-zawodnika-ale-tego-nie-wykorzystala/ZeV3s1frbgPWDSb6GxdZ

Celem Korony Piaski awans i Puchar Polski strefy leszczyńskiej

Po spadku z czwartej ligi drużyna z Piasków ma jak najszybciej powrócić na ten szczebel rozgrywek. W przerwie letniej w Koronie doszły duże zmiany kadrowe, które powinny w tym pomóc.

- Wiem, jaką mam kadrę, o co gramy. Każdy jest świadomy tego, gdy tu przychodził. Każdy wiedział, na co się pisze. Jesteśmy na tyle doświadczeni, iż musimy sobie poradzić z presją – mówi trener Korony Piaski Dawid Cubal.

Nowy trener Korony Piaski ma też drugi cel, do zrealizowania w pierwszej części sezonu. Jest nim Puchar Polski strefy leszczyńskiej.

Korona Piaski biła głową w mur

Przed sobotnim spotkaniem trener Dawid Cubal miał dwa scenariusze. Liczył, iż bardzo gwałtownie uda się zdobyć bramkę i to ułatwi grę w dalszej części meczu. Brał też pod uwagę możliwość, iż ataki jego zespołu mogą wyglądać, jak "bicie głową w mur". Sprawdził się ten drugi wariant.

Od pierwszych minut Korona Piaski została zmuszona do gry atakiem pozycyjnym. Gospodarze mieli problem ze sforsowaniem defensywy młodego zespołu. W pierwszej połowie bliski zdobycia gola był Jędrzej Zapłacki. Swojej szansy na zdobycie gola szukał też Patryk Słomczyński. Goście nastawili się na szybkie ataki i dwie próby kontr były naprawdę groźne.

Piłkarze Korony Piaski przebili się przez szczelny mur w drugiej połowie

Sytuacja gości skomplikowała się w końcówce pierwszej połowy. Za utrudnianie wznowienia gry drugi żółty kartonik zobaczył Kacper Ciesielski i od tego momentu gospodarze grali w przewagą jednego zawodnika. Korona gola, który jak się później okazało, był na wagę trzech punktów, zdobyła po stałym fragmencie gry. Piłkę w siatce przyjezdnych umieścił Igor Skowron. Wygraną Korony mógł podwyższyć Filip Fengler. Okazji na zdobycie gola nie wykorzystali też goście. Jędrzej Dorynek wygrał pojedynek „sam na sam”.

- Mieliśmy przeciwnika rozpracowanego, co było widać w pierwszej połowie. jeżeli chodzi o presing, podejście i sposoby rozgrywania, mieliśmy to połapane. Liczyłem się, iż Polonia będzie chciała się odgryzać i uda im się diagonalne piłki kierować. Byliśmy na to przygotowani. Ogólnie oni spłaszczali nam grę. Nie mogliśmy się dostać przez środek. W drugiej połowie musieliśmy to zmienić. Zwróciłem zawodnikom uwagę, iż na bokach jest więcej miejsca. Rywal mocno się nam dzisiaj postawił. Uważam, iż wiele zespołów z czołówki będzie mieć problem z pokonaniem rezerw Polonii. Nasz zespół jest w trakcie przebudowy i potrzebuje czasu w wypracowanie automatyzmów. Brakowało nam zgrania i zdaję sobie w tego sprawę – podsumował trener Korony Piaski.

W drugiej kolejce Korona Piaski zagra na wyjeździe z Koroną Wilkowice. Mecz w najbliższą sobotę o godz. 10.45 w Święciechowie.

Korona Piaski – Polonia II Leszno 1 : 0 (0 : 0)
1 : 0 – Igor Skowron (48’)
Korona: Dorynek – Skrzypczak, Ludwiczak, Skowron, K. Jankowiak (90’ Pućka), Dunaj, Szymczak, Fengler (69’ Jarczewski), Ćwikliński (65’ Jurkiewicz), Zapłacki (60’ Jumaboev), Słomczyński

Idź do oryginalnego materiału