
Wszyscy mówią o celach klimatycznych czy ETS i nikt nie zauważa prawdziwego celu tych działań.
Zerknijmy na prawdziwe dane.
Mamy środek pogodnego dnia.
Polska importuje z Niemiec energię. DE: 2120, PLAN: 1434 (przepływ 23-I-2026 godz 11)
Przetłumaczmy to na zdania zrozumiałe dla wszystkich obywatela.
Polska zamówiła z Niemiec 1.434 GW energii. No ale węgiel jest zły a słoneczko nie wiedzieć czemu w zimie słabo świeci, wiaterek nie dmucha i wiatraki zamarzły i energii nie ma. No więc interwencyjnie (a więc drożej) kupiliśmy w DE dodatkowo 686MW.
To nie jest sytuacja dziwna i nietypowa. Tak jest codziennie.
Kupujemy tez ze Szwecji (600MW - ograniczone wydajnością podmorskiej linii HVDC).
Czasami kupujemy energię z Litwy (niewielkie ilości) a choćby czasami z Ukrainy.
Przeważa jednak import z Niemiec. Dzień w dzień. I stale powiela się schemat kupowania energii powyżej planu.
Zamykanie elektrowni w Polsce oprócz oczywistych strat dla Polski przynosi tez konieczność zakupu energii z poza Polski. To nie tylko koszt (a więc i droga energia dla Polaków i firm działających w Polsce) ale i zależność od dostawcy energii który może powiedzieć ze nie dostarczy energii "bo tak" i wtedy wylądujemy w sytuacji dzisiejszych Kijowian - bez bombardowań i zniszczeń..
Zastanówmy się co można z tym zrobić.... I zastanówmy się gwałtownie aby nie okazało się iż pewnego pięknego dnia ktoś chwyci nas za gardło....

ZAPOTRZEBOWANIE [MW] 26 600
GENERACJA [MW] 25 362
el. cieplne 21 023
el. wodne 87
el. wiatrowe 2 388
el. fotowoltaiczne 1 863
el. inne odnawialne 0
SALDO WYMIANY CAŁKOWITEJ [MW] 1 203 IMPORT
CZĘSTOTLIWOŚĆ [Hz] 49,979
