Dobre wieści ze szpitala. Patryk Budniak wybudzany ze śpiączki – ma czucie w nogach

3 tygodni temu

Jest nadzieja. Po kilkudziesięciu godzinach pełnych napięcia i niepewności, wreszcie napływają pierwsze optymistyczne informacje o stanie zdrowia Patryka Budniaka. 18-letni żużlowiec Ultrapur Omega Gniezno, który w niedzielę przeżył koszmarny wypadek na torze, jest stopniowo wybudzany ze śpiączki farmakologicznej. Lekarze odnotowali również pierwsze sygnały świadczące o powrocie czucia w nogach zawodnika. To wiadomość na wagę złota, która daje ogromną nadzieję na pomyślną rehabilitację. Klub przekazał, iż Patryk reaguje na kontakt z bliskimi, a całe żużlowe środowisko wciąż wspiera go finansowo – zbiórka przekroczyła już 400 tysięcy złotych.

Dramat rozegrał się w niedzielę podczas meczu Krajowej Ligi Żużlowej pomiędzy Ultrapur Omega Gniezno a Śląskiem Świętochłowice. W 12. wyścigu Patryk Budniak sczepił się motocyklami z Leonem Szlegielem. Gnieźnianin z impetem przeleciał przez bandę, uderzył w ogrodzenie okalające sektor kibiców gości, następnie spadł na teren dawnego parkingu, uderzając jeszcze w klubowego busa. Obrażenia były przerażające. Helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego natychmiast przetransportował 19-latka do Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. Józefa Strusia w Poznaniu.

Przez pierwsze dni panował strach i niepewność. W czwartek wieczorem klub z Gniezna opublikował jednak oficjalny komunikat medyczny, który wywołał falę ulgi i radości.

Reaguje na bliskich, odzyskuje czucie w nogach

Według przekazanych informacji Patryk Budniak jest stopniowo wybudzany ze śpiączki farmakologicznej, w którą został wprowadzony krótko po wypadku. Organizm młodego zawodnika reaguje na bodźce, a on sam podejmuje pierwszy kontakt z bliskimi.

Reaguje na kontakt z bliskimi, co dla nas wszystkich jest istotną informacją – czytamy w komunikacie Startu Gniezno.

To jednak nie wszystko. Największym powodem do nadziei jest inny fragment oświadczenia: lekarze stwierdzili pierwsze sygnały dotyczące czucia w nogach. Biorąc pod uwagę wcześniejsze, dramatyczne doniesienia o urazach kręgosłupa, to informacja na wagę złota. Czucie w nogach oznacza, iż uszkodzenia nie przerwały całkowicie przewodnictwa nerwowego – a to najważniejszy warunek dla przyszłej rehabilitacji i powrotu do sprawności.

Zbiórka przekroczyła 400 tysięcy złotych

Od pierwszej chwili po wypadku środowisko żużlowe – zawodnicy, kluby, kibice, działacze – zjednoczyło się w pomocy. Klub uruchomił zbiórkę na leczenie i rehabilitację Patryka Budniaka. W ciągu zaledwie trzech dni udało się zebrać blisko 400 tysięcy złotych. To kwota, która przerosła najśmielsze oczekiwania. Cel początkowy wynosił 50 tysięcy złotych, ale gwałtownie został przekroczony. Wpłaty wciąż napływają.

Solidarność środowiska przerosła najśmielsze oczekiwania – podkreślają włodarze klubu.

Ogrom wsparcia i dalsze kroki

Patryk pozostaje pod stałą, całodobową opieką najlepszych specjalistów. Kolejne informacje o jego stanie zdrowia będą przekazywane na bieżąco. Teraz jednak najważniejsze jest stopniowe wybudzanie ze śpiączki i systematyczna rehabilitacja. Czucie w nogach daje nadzieję, iż proces powrotu do sprawności może być pomyślny.

Dla całej żużlowej Polski to chwila oddechu. Po niedzielnej tragedii, w czwartek wreszcie zapanował optymizm. Młody zawodnik, który jeszcze kilka dni temu walczył o życie, dziś daje sygnały, iż wygra tę najważniejszą walkę.

Idź do oryginalnego materiału