Raków Częstochowa zremisował z Hajdukiem Split w wyjazdowym meczu rundy play-off eliminacji Ligi Konferencji UEFA. Bramki dla czerwono-niebieskich zdobyli Mahir Emreli i Lamine Diaby Fadiga.
Na początku spotkania oba zespoły starały się przedrzeć przez luki w defensywie rywali. Gospodarze byli jednak bardziej agresywni w obronie oraz pressingu. W pierwszym kwadransie nie przełożyło się to na wiele sytuacji bramkowych. Pierwsze zagrożenie ze strony Rakowa miało miejsce w 9. minucie, kiedy obrońca Hajduka zablokował strzał Vladyslava Kochergina. Dwie minuty później Michael Ameyaw poszukał dośrodkowaniem Mahira Emreliego, którego ofiarnie uprzedził Toni Silić.
W drugim kwadransie widoczna była rosnąca przewaga gospodarzy. W 21. minucie Michele Šego wykorzystał dośrodkowanie Abdoulie Sanyanga i strzałem głową z pola karnego dał Hajdukowi prowadzenie. Pięć minut później spudłował Dalisson. Chwilę później akcja przeniosła się pod bramkę chorwackiego zespołu. Erick Otieno precyzyjnie dośrodkował na głowę Mahira Emreliego, a Azer pewnym uderzeniem pokonał bramkarza i doprowadził do wyrównania.
W kolejnych minutach Raków miał następne okazje. Strzał Oskara Repki po rykoszecie minął bramkę, natomiast w doliczonym czasie gry Michael Ameyaw trafił w lewy słupek. Do przerwy Hajduk próbował odzyskać prowadzenie, jednak wynik nie uległ zmianie.
Drugą połowę mocno rozpoczęli gospodarze. Po strzale Dalissona Kacper Trelowski po raz drugi musiał wyciągać piłkę z siatki. Chwilę później Sanyang próbował przelobować bramkarza Rakowa.
Od 55. minuty częstochowski zespół grał w przewadze jednego zawodnika. Czerwoną kartkę za brutalny faul na Laminie Diabym Fadidze otrzymał Adrion Pajaziti. Dziesięć minut później po składnej akcji Rakowa przed szansą stanął Tomasz Pieńko, ale jego uderzenie nie zaskoczyło bramkarza Hajduka.
Na 20 minut przed końcem spotkania zza pola karnego uderzał Vladyslav Kochergin. Później po dośrodkowaniu Michaela Ameyawa strzał głową oddał Oskar Repka. Na osiem minut przed końcem Kacper Trelowski instynktowną interwencją zatrzymał groźne uderzenie Marko Livai zza pola karnego.
W 90. minucie bramkarza Hajduka nie zdołał pokonać Tomasz Pieńko. W doliczonym czasie gry futbolówka po główce Lamine’a Diaby’ego Fadigi odbiła się od poprzeczki. Gwinejczyk dopiął jednak swego w ostatniej akcji spotkania. Popisał się kunsztem technicznym i mocnym uderzeniem między nogami Silicia ustalił wynik meczu.
O losach awansu do fazy ligowej Ligi Konferencji UEFA zadecyduje rewanżowe spotkanie przy Limanowskiego 83 w przyszły czwartek.
źródło: rakow.com
fot. Jakub Ziemianin/rakow.com

1 tydzień temu
















