W meczu 7 kolejki Ligi Centralnej piłkarzy ręcznych SMS ZPRP Kielce przegrał we własnej hali z AZS AWF Biała Podlaska 32:35 (16:15). Najwięcej bramek dla kieleckiego zespołu zdobyli Jakub Moryto – 5 oraz Przemysław Ciszewski, Adrian Foltyn, Bartosz Sobczyk, Michał Szałaj i Mateusz Tkaczyk po 4. Najskuteczniejszy w ekipie przyjezdnych była autor 8 trafień Julian Reczyński.
– To był mecz bardzo nierówny w naszym wykonaniu. W pierwszej połowie przegrywaliśmy już sześcioma bramkami, ale potrafiliśmy wrócić do meczu. Niestety końcówkę spotkania zagraliśmy słabo. Kilka niewymuszonych błędów, które wykorzystali przyjezdni zaważyło o wyniku. Już wielokrotnie to mówiłem, jeżeli nie jesteśmy w stanie utrzymać jakości przez całe sześćdziesiąt minut, to wynik nam ucieka i tak właśnie było dzisiaj. Szkoda, bo uważam, iż AZS AWF był zdecydowanie do ogrania, punkty powinny zostać w Kielcach, ale z różnych przyczyn się nie udało – powiedział trener SMS Rafał Bernacki.
– To był bardzo trudny mecz. Wiemy o tym, iż chłopaki z SMS to młodzi, obiecujący zawodnicy, którzy nie mają nic do stracenia i walczą zarówno w obronie jak i w ofensywie. Drugą połowę praktycznie całą goniliśmy wynik, ale na szczęście się udało dogonić i wyjść na prowadzenie, którego już nie oddaliśmy – stwierdził szkoleniowiec Akademików Łukasz Kandora.
Kolejny mecz SMS ZPRP Kielce zagra w sobotę 31 października na wyjeździe z Siódemką Miedź Legnica.



57 minut temu











