
W Kuźnicy po raz kolejny spotkali się rolnicy, mieszkańcy, samorządowcy i goście, by wspólnie podziękować za tegoroczne plony. Gminne dożynki były jednak czymś więcej niż tylko podsumowaniem rolniczego roku. Były okazją do rozmowy o trudnej sytuacji gospodarstw, cenach, konkurencji na rynku, bezpieczeństwie żywnościowym, a także o potrzebie wspierania tych, którzy każdego dnia pracują na roli. Nie zabrakło również tradycji, muzyki, regionalnych potraw i atrakcji dla całych rodzin.
Uroczystości rozpoczęły się od Mszy świętej dziękczynnej, a następnie uczestnicy przeszli w korowodzie z wieńcami na stadion przy ul. Kościuszki. Tam odbyła się oficjalna część uroczystości, błogosławieństwo, obrzęd dzielenia się chlebem, przemówienia zaproszonych gości oraz konkurs na najpiękniejszy wieniec dożynkowy.
Gospodarz uroczystości podkreślał, iż dożynki są przede wszystkim świętem rolników i podziękowaniem za ich całoroczny trud.
Dożynki to jedna z tych uroczystości, które przypominają nam, jak ważne są praca, cierpliwość i przywiązanie do ziemi. To czas podziękowania za plony, ale również za ludzi, dzięki którym każdego dnia na naszych stołach nie brakuje chleba. Dzisiejsze święto jest przede wszystkim świętem waszym, drodzy rolnicy – powiedział wójt Kuźnicy Paweł Mikłasz.
Wójt zwrócił uwagę, iż praca gospodarzy jest uzależniona od wielu czynników: pogody, cen, kosztów produkcji i sytuacji, na które rolnicy często nie mają wpływu. Podziękował również wszystkim, którzy zaangażowali się w przygotowanie uroczystości.
O sytuacji polskiego rolnictwa mówił również poseł na sejm RP Dariusz Piontkowski. W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę, iż obok samej pracy gospodarzy niezwykle ważne jest otoczenie, w jakim funkcjonują gospodarstwa.
Mam nadzieję, iż te plony były na tyle wystarczająco satysfakcjonujące, iż ci z państwa, którzy zajmują się uprawą roli, będą mogli spokojnie doczekać kolejnego sezonu. Życzę też państwu, aby otoczenie rolnictwa, a więc także władze nie tylko krajowe, ale także unijne, nie przeszkadzały za bardzo rolnikom, a raczej wam pomagały – powiedział poseł.
Podkreślał, iż instytucje publiczne powinny kojarzyć się przede wszystkim ze wsparciem, a nie z kolejnymi obowiązkami i ograniczeniami. Wyraził tez nadzieję, iż obecny rząd zrobi wszystko, by uchronić polskie rolnictwo, przed niechcianą konkurencją z Ukrainy.
Na koniec Piontkowski zachęcił mieszkańców do korzystania z przygotowanych atrakcji i wspólnego świętowania.
Do sytuacji rolników odniósł się również Krzysztof Pawłowski, wiceprzewodniczący Rady Powiatu Sokólskiego. W jego przemówieniu mocno wybrzmiał szacunek dla ludzi, którzy mimo trudnych warunków pozostają przy pracy na roli.
Cieszymy się z plonów, które w tym roku udało się zebrać. Bardzo mi jednak żal rolników i współczuję im, iż ceny są tak niskie. Trzeba rzeczywiście wielkiego heroizmu, żeby trwać na tym posterunku pracy na roli - powiedział radny powiatowy z Kuźnicy
Pawłowski szczególne słowa uznania skierował do hodowców bydła mlecznego, podkreślając, iż ich praca wymaga praktycznie nieustannej obecności w gospodarstwie.
Mówił też o odpowiedzialności samorządu:
Proszę przyjąć, w imieniu własnym, starosty sokólskiego, Zarządu Powiatu Sokólskiego oraz Rady Powiatu, głębokie wyrazy szacunku dla państwa pracy i podziękowania za codzienny trud. Piotr Rećko - starosta sokólski, Zarząd Powiatu oraz radni powiatowi starają się dostrzegać potrzeby mieszkańców i konsekwentnie podejmować działania, które służą ich realizacji – szczególnie w zakresie poprawy infrastruktury i warunków życia na terenach wiejskich. Chcemy robić wszystko, co w naszej kompetencji, aby wspierać państwa i odpowiadać na potrzeby lokalnej społeczności.
Wiceprzewodniczący Rady Powiatu przypomniał również, iż rolnictwo ma znaczenie nie tylko gospodarcze, ale także strategiczne.
Jest takie, może już nieco stare powiedzenie, iż „żywią i bronią”. To właśnie rolnicy zasługują na szczególny szacunek. Być może jest to już nieco wyświechtane hasło, ale obecne konflikty pokazują, iż żywność może być również bronią strategiczną. Dlatego musimy ze wszelkich sił wspierać naszą brać rolniczą – zakończył.
Jeszcze szerzej o problemach rolnictwa mówił Marek Siniło, wiceprezes Podlaskiej Izby Rolniczej. Zwrócił uwagę na spadającą opłacalność produkcji i coraz trudniejszą sytuację na rynku krajowym oraz zagranicznym.
Ta opłacalność jest mniejsza z roku na rok, a rynek krajowy również jest coraz trudniejszy – podkreślił, zaznaczając, iż polska żywność jest wysokiej jakości, a najważniejsze jest zapewnienie rolnikom możliwości jej opłacalnej sprzedaży
O tegorocznych żniwach opowiedzieli również starostowie dożynek Anna i Grzegorz Awianowicz z Nowodzieli.
Ich zdaniem pod względem plonów rok można ocenić jako dość dobry.
Ten rok ogólnie w rolnictwie był w miarę dobry. Na początku była susza, było gorsze zboże, a teraz jak deszcze popadały, to lepsze. Ogólnie plony są w miarę dobre - podkreślił pan Grzegorz.
Mimo wszystko gospodarze podkreślali, iż dożynki są momentem, w którym trzeba znaleźć miejsce także na wdzięczność.
Rolnicy powinni świętować i jest za co dziękować Panu Bogu za to, co zebraliśmy i jeszcze zbierzemy.
Nieodłącznym elementem dożynek były stoiska Kół Gospodyń Wiejskich. Na uczestników czekały pierogi, gołąbki, babka ziemniaczana, kiszka ziemniaczana, pasztety, ciasta, chłodnik i owoce.
KGW „Klimowieckie Klimaty” przygotowało m.in. tradycyjną kiszkę i babkę ziemniaczaną. Z kolei KGW Popławce po raz kolejny postawiło na swój znak rozpoznawczy – jagnięcinę.
Wszyscy przychodzą i patrzą: „A, są Popławce, no to oczywiście będzie jagnięcina”. I oczywiście kolejka aż do skończenia produktu – nie kryli euforii przedstawiciele tego koła.
Ważnym momentem uroczystości było rozstrzygnięcie konkursu na najpiękniejszy wieniec. Pierwsze miejsce ex aequo zdobyły Szkoła Podstawowa w Kuźnicy i przedszkole. Drugie miejsce przypadło Nowodzieli i Czepielom, a trzecie – Kołu Seniorów w Kuźnicy.
Po części oficjalnej przyszedł czas na zabawę. Organizatorzy przygotowali występy dzieci, chóru „Kuźnia Głosów”, zespołu Retro Band, a także liczne atrakcje dla najmłodszych: animacje, dmuchańce, strefę drewnianych gier XXL, kino 9D i ściankę wspinaczkową. Na uczestników czekały także stoiska służb mundurowych, OSP, Kół Gospodyń Wiejskich i wystawców regionalnych.
Wieczorem rozpoczęła się część koncertowa. Na scenie pojawili się PIAH + Bridge Band, Francesco Napoli, Ronny Ferrari, a na zakończenie zaplanowano dyskotekę z DJ Salisem i pokaz laserowy.
Dożynki w Kuźnicy pokazały więc wszystkie oblicza tego wyjątkowego święta. Była modlitwa i podziękowanie za plony, szacunek dla rolników, rozmowa o problemach wsi, ale również muzyka, lokalne smaki i rodzinna zabawa.
A przede wszystkim było spotkanie ludzi, których łączy wspólne miejsce, tradycja i świadomość, iż za codziennym chlebem stoją konkretni ludzie i ich ciężka praca.
Bo dożynki to nie tylko święto tego, co udało się zebrać z pól. To także moment, by powiedzieć rolnikom: widzimy Waszą pracę, doceniamy ją i chcemy, by w naszym regionie była ona traktowana z należnym szacunkiem.
Partnerem strategicznym wydarzenia było Województwo Podlaskie.
{youtube}2tRZG8fnaN8{/youtube}
{gallery}zdjecia/2026/Sierpień/29{/gallery}
/KP, JS. TL/








![Słoneczne pożegnanie lata na Osiedlu Sienkiewicza [ZDJĘCIA, WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/dsc00271.jpg)








