Gołoledź, marznący deszcz i mróz nie są w Polsce niczym nowym. To typowa zimowa aura, którą synoptycy zapowiadali z wyprzedzeniem. Mimo to w Świnoujściu ponownie obserwujemy dramat decyzyjny i kompletną niesprawność organizacyjną władz miasta. Zamiast jasnych komunikatów i koordynacji działań mieszkańcy dostali jedno. Groźbę mandatu do 1500 złotych.
Mandaty są, informacji brak
W czasie gdy ulice i chodniki zamieniły się w lodowisko, a przechodnie przewracają się na śliskich nawierzchniach, magistrat pod rządami prezydent Joanny Agatowskiej wysyła komunikaty przypominające o obowiązku odśnieżania posesji, usuwania sopli i zagrożeniu karą finansową. Z formalnego punktu widzenia wszystko się zgadza. Problem polega na czymś innym.
Miasto nie potrafi odpowiedzieć na najprostsze pytania mieszkańców.
Najważniejsze z nich brzmi dziś:
Czy we wtorek czynne będą szkoły i przedszkola?
Rodzice czekają. Dzieci już raz wyszły z domu, by po chwili dowiedzieć się, iż część placówek jednak nie prowadzi zajęć. Chaos informacyjny trwa, a jednoznacznego stanowiska przez cały czas brak.
Ostrzeżenia były. Reakcji nie było
Ostrzeżenia IMGW i Alert RCB pojawiły się wcześniej. Prognozy jednoznacznie wskazywały na marznące opady i gołoledź. To nie była nagła anomalia, ale sytuacja przewidywalna. Mimo tego zabrakło:
-
wcześniejszego komunikatu do mieszkańców
-
jasnych decyzji dotyczących funkcjonowania szkół i przedszkoli
-
skutecznej koordynacji służb
-
spójnej informacji publikowanej odpowiednio wcześnie
Zamiast zarządzania kryzysowego mieszkańcy otrzymali przekaz w stylu: radźcie sobie sami, a jeżeli nie dacie rady, zapłacicie mandat.
Miasto sparaliżowane bez wojny i sabotażu
Nie trzeba konfliktu zbrojnego, terrorystów ani awarii infrastruktury krytycznej, by sparaliżować miasto. Wystarczy deszcz i temperatura poniżej zera. Świnoujście w kolejny raz udowadnia, iż system reagowania w sytuacjach kryzysowych praktycznie nie istnieje albo działa wyłącznie na papierze.
Urzędnicy wiedzą, jak straszyć karami. Gorzej z podejmowaniem decyzji, które realnie wpływają na bezpieczeństwo i codzienne życie mieszkańców.
Mieszkańcy oczekują konkretów, nie gróźb
Rodzice nie pytają dziś o politykę. Nie pytają o przepisy. Pytają o rzeczy podstawowe:
-
czy wysyłać dziecko do szkoły
-
czy przedszkole będzie czynne
-
czy miasto bierze odpowiedzialność za skutki gołoledzi
Na te pytania przez cały czas brak jasnej odpowiedzi.
Zima nie jest zaskoczeniem
Zima w styczniu nie jest niczym nadzwyczajnym. Mróz, śnieg i gołoledź pojawiają się co roku. Tym bardziej trudno zrozumieć, dlaczego miasto znów reaguje spóźnione, chaotycznie i bez spójnej strategii.
Mieszkańcy oczekują nie tylko przypomnień o karach, ale przede wszystkim:
-
wcześniejszych decyzji
-
czytelnych komunikatów
-
realnej troski o bezpieczeństwo
Bo zarządzanie miastem to coś więcej niż rozsyłanie informacji o mandatach.

2 godzin temu




![Pogoda dla Torunia [27.01.2026]](https://tylkotorun.pl/wp-content/uploads/2021/04/POGODA-DLA-TORUNIA-12.jpg)












